Gdzie reprezentacja Ukrainy zagra baraże o mistrzostwa świata? Analiza sytuacji

Ukraina w marcu zawalczy o awans na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Na najważniejszym turnieju zagrała dotąd tylko raz – w 2006 roku. Potencjalnym rywalem w finałowym meczu o mundial może być Polska – kraj, w którym Ukraina rozegrała 60% domowych od 2022 roku. Gdzie rozegra baraże?

Po 24 lutego 2022 roku reprezentacja Ukrainy ze względu na trwającą wojnę rozegrała 15 meczów domowych poza granicami pańswta. 9 spotkań odbyło się w Polsce na pięciu różnych stadionach (Wrocław, Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa). Ponadto dwa mecze Ukraińcy rozegrali w Czechach (Praga) i w Niemczech (Stuttgart, Leverkusen), a po jednym w Hiszpani (Murcja) i na Słowacji (Trnawa).

Niełaskawe losowanie

Początkowo wydawało się, że Ukraina także barażowe mecze rozegra w Polsce – na stadionie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie (na co dzień gra tu Legia Warszawa). Tu też odbył się ostatni mecz w eliminacjach do mundialu (z Islandią), a samo spotkanie przyciągnęło sporo kibiców z Ukrainy. Sytuacja zmieniła się po losowaniu par barażowych. Okazało się, że w potencjalnym finale o mundial mogą trafić na Polskę. Nie jest to przeciwnik, którego oczekiwali Ukraińcy.

– Oczywiście, że wolałem uniknąć Polski. Z dwóch powodów. Macie dobry zespół, a po drugie… Wiadomo jak dobre relacje łączą mnie z wami. Bardzo dobrze znam prezesa polskiej federacji, znam ludzi z polskiego środowiska piłkarskiego. Wiele razy ukraińska kadra, ale i nasze zespoły grały u was. Gdyby to ode mnie zależało, to wolałbym innego rywala, nie Polskę. Ale jeszcze raz. Ani my nie mieliśmy wpływu na naszych rywali, ani wy na to, że najpierw zagracie z Albanią, a jeśli awansujecie, to z kimś z pary Ukraina – Szwecja – mówił po losowaniu prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej Andrij Szewczenko dla Goal.pl.

Niektórzy mówili wprost, co naprawdę myślą o spotkaniach barażowych w naszym kraju.

– Myślę, że na 100 procent, jeśli awansujemy, to nie zagramy z reprezentacją Polski w Polsce. To nie jest normalne. Wybieramy. Dopiero wczoraj poznaliśmy przeciwnika, teraz zdecydujemy, gdzie rozegramy te mecze. Ale myślę, że nie będą one w Polsce. (…) Oba, bo to są mecze u siebie. Nie musimy się ciągle przemieszczać. Wiecie, jaka jest logistyka. Myślę, że jeśli wybierzemy jeden ze stadionów, jakiś kraj, to powinniśmy tam rozegrać oba mecze – powiedział Serhij Rebrow, trener reprezentacji Ukrainy, w wywiadzie dla UPL TV.

Te wypowiedzi pochodzą z 20 i 21 listopada. W ciągu kolejnego tygodnia narosło wiele przewidywań, gdzie ostatecznie Ukraina może zagrać w barażach. Przyjrzyjmy się więc, co do tej pory decydowało o wyborze lokalizacji przez tamtejszą federację piłkarską.

Jak Ukraina dobiera miejsce rozgrywania spotkań?

Na decyzję o wyborze stadionu na mecze reprezentacyjne wpływało kilka czynników. Po pierwsze, logistyka – stąd też dorosła kadra Ukrainy aż 60% spotkań rozgrywała w Polsce. Kolejnym czynnikiem, który wpływał na dobór lokalizacji była diaspora ukraińska. Mieszkańcy tego kraju po 24 lutego (a niektórzy jeszcze wcześniej) wyjechali do różnych państw w Europie.

Według danych Eurostatu z września 2025 roku, najwięcej uchodźców z Ukrainy przyjęły Niemcy (ponad 1,2 mln), Polska (ponad 1 mln), Czechy (389 tys.) i Hiszpania (247 tys.) We wszystkich z tych państw rozgrywano mecze narodowej reprezentacji. Dobór miast też nie był przypadkowy – przykładowo we Wrocławiu mieszka blisko 200 tys. Ukraińców, stąd też właśnie tam zorganizowano największą liczbę spotkań, ze wszystkich granych w Polsce.

Patrząc na dotychczasowe stadiony, wszystko składa się w logiczną całość w kwestii doboru lokalizacji. Mecze były bowiem rozgrywane w czterech wyżej wymienionych państwach oraz na Słowacji, która graniczy z Ukrainą i jak na wielkość swojego kraju przyjęła dużą liczbę uchodźców z Ukrainy (ponad 20 uchodźców na 1000 mieszkańców).

W kwestii wyboru lokalizacji rozgrywania meczów relacje między danymi państwami także mają znaczenie, ale nie są kluczowe. Oczywiście mniej prawdopodobne jest rozgrywanie spotkań w państwach, które w wielu aspektach chociażby podważają dalsze wsparcie dla Ukrainy (np. Węgry czy obecnie Słowacja). Jednak nawet, gdy Polska miała napięte relacje z władzą w Kijowie, nie decydowało to o zmianie lokalizacji meczu.

Najbardziej prawdopodobna Hiszpania

Jak wskazują ukraińskie media, obecnie najbardziej prawdopodobnym miejscem rozgrywania spotkań barażowych wydaje się być Hiszpania. Dla niektórych może być to zaskakujące – w końcu oba kraje są oddalone od siebie o tysiące kilometrów. W marcu bieżącego roku Ukraina rozegrała już jednak mecz z Belgią w Murcji.

– Kierujemy się tym, że w Hiszpanii mieszka wielu Ukraińców. Rozmawialiśmy z trenerem (SerhijemRebrowem – przyp. red.) i on też chciał tam grać. Powiedział, że obecność naszego narodu daje nam możliwość przeprowadzenia tego meczu też po to, aby nasza diaspora mieszkająca w Hiszpanii mogła przyjść na mecz – powiedział prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej Andrij Szewczenko[1].

Możemy zakładać, że jeśli Ukraińska Federacja Piłkarska zdecyduje się na wynajem stadionu w Hiszpanii, to najpewniej będzie to stadion w Murcji. Na nim swoje mecze na co dzień rozgrywa trzecioligowy Real. Obiekt może pomieścić 31 tysięcy widzów, a w przeszłości na nim swoje mecze grała tam także reprezentacja Hiszpanii.

Ukraina do tej pory wynajęła ten stadion trzykrotnie. Najpierw na spotkania reprezentacji do lat 21, a potem na wspomniany mecz dorosłej kadry w Lidze Narodów z Belgią. Na trybunach w Murcji zasiadło wówczas jedynie ponad 8,7 tys. widzów – w tym ponad 700 fanów gości. Ukraina wygrała to spotkanie 3:1, lecz w rewanżu uległa Belgom 0:3 i spadła z Dywizji A Ligi Narodów.

Mniejszość ukraińska przyjdzie na mecz

Za rozegraniem meczów barażowych w Hiszpanii przemawia wiele argumentów. W tym kraju w marcu powinny być dobre warunki pogodowe, co wpłynie także na stan murawy. Ponadto ceny wynajmu stadionu są niższe niż w Polsce, o czym przypominano w ukraińskich mediach. Najbardziej prawdopodobnym wyborem jest stadion w Murcji, który spełnia wszystkie wymagania UEFA i FIFA. Hiszpania, która rozegrała tam dotychczas sześć spotkań międzynarodowych (z Argentyną, Bośnią i Hercegowinę, Polską, Kolumbią oraz rok temu z Danią.

Do Murcji łatwo jest dojechać z miejsc największych skupisk Ukraińców w Hiszpanii – czyli z Walencji, Andaluzji, Katalonii czy z Madrytu. Ukraińcy chcą, aby mniejszość w różnych krajach mogła zobaczyć na żywo spotkania tamtejszej kadry – stąd też Hiszpania nie jest tak abstrakcyjnym pomysłem, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Współpraca Hiszpanii i Ukrainy

Hiszpania wciąż wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją. Premier Pedro Sanchez w Madrycie podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim dwa tygodnie temu ogłosił nowy pakiet pomocy dla Ukrainy, opiewający na kwotę 817 milionów euro. Środki mają pomóc w zakupie nowego sprzętu wojskowego, a oba państwa mają dalej rozwijać współpracę w kwestiach związanych z obronnością.

W lutym bieżącego roku Hiszpania przekazała 1 miliard euro na pomoc dla Kijowa, a wcześniej podarowała również czołgi Leopard, rakiety Patriot, systemy przeciwpancerne i amunicję. Rozegranie meczu w tym kraju może być pokazaniem, że współpraca obu państw układa się dobrze.

W mojej ocenie relacje na szczeblu politycznym obu państw nie będą jednak kluczowym czynnikiem w kwestii wyboru lokalizacji. Największy wpływ będą miały warunki pogodowe, spora liczba Ukraińców w Hiszpanii oraz niskie kosztu wynajmu obiektu.

Rozpatrywane także Niemcy

Innym rozważanym kierunkiem są Niemcy. Na stadionach w tym kraju rozgrywane były już mecze tej kadry (Stuttgart, Lewerskusen), a także klubów piłkarskich w europejskich pucharach (Szachtara w Hamburgu i Dynama Kijów w Gelsenkirchen). U naszego zachodniego sąsiada obiekty bowiem są na najwyższym poziomie, a dodatkowo ze świetnym zapleczem dla VIP-ów.

Miejsca rozgrywania spotkań nie były przypadkowe. Odbywały się one bowiem w regionach, w których są spore skupiska ukraińskiej mniejszości – m.in. w Nadrenii Westfalii-Północnej (Leverkusen i mecze Dynama Kijów w Gelsenkirchen), Badenii-Wirtemberdze (Stuttgart) oraz w Hamburgu, który jest drugim po Berlinie miastem z największą liczbą Ukraińców w całych Niemczech (tu się odbywały mecze Szachtara Donieck).

Dlaczego Ukraina mogłaby rozgrywać mecze w Niemczech? Ze względu na bliskość geograficzną, największą diasporę w Europie, ale również z powodu obecnej sytuacji politycznej. Niemcy, nawet mimo wieloletniej współpracy gospodarczej z Rosją (m.in. przy budowie gazociągu Nord Stream) i początkowej wstrzemięźliwości w przekazywaniu wsparcia dla Ukrainy, są obecnie jednym z jej najważniejszych partnerów. Władze w Berlinie deklarują, że na pomoc wojskową dla Kijowa przeznaczyły kilkadziesiąt miliardów euro. Niemcy uczestniczą także w rozmowach dotyczących przyszłego planu pokojowego, a kanclerz Merz wielokrotnie spotkał się z prezydentem Zełenskim.

Rozegranie meczu w na terenie tego państwa mogłoby pokazać, że dla władzy w Kijowie obecnie najważniejszym partnerem w Europie są Niemcy. Na pewno mecze w tym kraju przyciągnęłyby sporą liczbę kibiców, więc wybór tego kraju byłby logicznym rozwiązaniem.

Inne kierunki

Teoretycznie mecze mogą się odbyć także w innych państwach – m.in. w Czechach czy na Słowacji. Jest to jednak mało prawdopodobne – oba kraje bowiem także będą choć jeden mecz baraży rozgrywać jako gospodarz na największych obiektach w kraju. Inne stadiony są o wiele mniejsze. Ukraina grała dotąd w Pradze i Trnawie – na obiektach, które mogą pomieścić maksymalnie 18 tysięcy kibiców. To dość mało, biorąc pod uwagę ilość osób zainteresowanych obejrzeniem walki o miejsce na mistrzostwach świata.

Ponadto biorąc pod uwagę politykę prowadzoną przez władzę Słowacji (Robert Fico uczestniczył w spotkaniach z Putinem) na obecną chwilę nie jest możliwe rozgrywanie spotkań na poziomie reprezentacyjnym.

Młodzieżowa kadra Ukrainy grała swoje domowe mecze w innych krajach – np. w Turcji, w Słowenii, w Rumunii czy na Łotwie. Nie wydaje się jednak, aby nagle Ukraińska Federacja Piłkarska zdecydowała się na któryś z tych kierunków. Idąc jednak kluczem wyboru wcześniejszych lokalizacji, najbardziej prawdopodobna byłaby Rumunia – ze względu na mieszkających tam 195 tys. uchodźców z Ukrainy. Jest jednak jedyny argument za wyborem tego kraju, więc i jego możemy odrzucić.

Czy możliwy jest mecz w Polsce?

W zależności od dalszego trwania wojny, w przyszłości mecze reprezentacji Ukrainy nadal mogą być rozgrywane w Polsce. Andrij Szewczenko, prezes tamtejszej federacji piłkarskiej, a także piłkarze czy działacze piłkarscy wielokrotnie wypowiadali się pozytywnie o gościnności w naszym kraju i współpracy na najwyższym poziomie. Gdyby baraże miałyby się odbywać jednak na polskich stadionach, to w mojej ocenie byłaby to błędna decyzja. Analizując tę sytuację należy wziąć pod uwagę kilka czynników.

W przypadku finału baraży z Polską to Ukraina będzie gospodarzem meczu. Tamtejsza federacja piłkarska odpowiadałaby za bezpieczeństwo na stadionie, oraz rozdysponowanie biletów. Dla wielu osób w przypadku meczu w Polsce byłaby więc to sytuacja całkowicie niezrozumiała – pojawiłyby się bowiem głosy mówiące o tym, że „Ukraińcy w obcym kraju zachowują się jak u siebie”[2]. W przypadku wygranej Ukrainy w finale baraży, negatywne postrzeganie naszego wschodniego sąsiada może się jeszcze pogłębić. Obecnie jest ono na bardzo wysokim poziomie, co pokazuje badanie Centrum Mieroszewskiego. Wynika z niego, że obecnie więcej Polaków postrzega Ukraińców negatywnie (30%) niż pozytywnie (25%)[3]. Ukraińska Federacja Piłkarska, nie chcąc jeszcze w większym stopniu zwiększać ilość takich opinii wybiera bezpieczny scenariusz – mecz poza granicami Polski.

Ponadto z perspektywy samych Ukraińców lepiej jest występować w innym kraju. Grając finał z Polakami, straciliby bowiem atut własnego boiska. Nawet, gdyby tamtejsza federacja starała się rozdysponować bilety głównie dla swoich rodaków, to spora część i tak by trafiła do polskich kibiców. W przeciwnym wypadku naraziliby na pogorszenie się relacji na poziomie obu państw. Wybór Hiszpanii czy Niemiec to w tej chwili najbezpieczniejsza opcja.

Wdzięczność za gościnność w Polsce

Ukraina wielokrotnie wyrażała wdzięczność za możliwość rozgrywania spotkań na terenie Polski, a dodatkowo pozwoliła zarobić właścicielom obiektów. Na meczach nie dochodziło do kontrowersyjnych sytuacji (np. z udziałem banderowskich flag) oraz niebezpiecznych zdarzeń. Oceniając całość sytuacji, decyzja o rozegraniu meczu w innym kraju jest jak najbardziej zrozumiała. Nie jest to ze strony Ukrainy pokaz niewdzięczności, tylko zwykła kalkulacja uniknięcia dodatkowych napięć między dwoma narodami i niechęć utraty atutu „własnego” boiska. Sam Szewczenko w cytowanym wcześniej wywiadzie dla Goal.pl stwierdził, że możliwość rozgrywania meczów w Polsce była pokazem świetnej postawy ze strony Polski wobec jego narodu.

– Natomiast, żeby była jasność: Polsce jesteśmy ogromnie wdzięczni za to co robiliście i co robicie dla nas. Począwszy od polskiej federacji, z którą mam świetny kontakt, przez ludzi świata piłki, polskie władze i polskich obywateli.My wam tego nigdy nie zapomnimy. Mówię to ja, jako Andrij Szewczenko. Mówię to za siebie, ale i za wielu innych. Owszem, różne nieporozumienia też się zdarzały w ostatnich czasach, ale to naturalne. Byliśmy i wciąż jesteśmy blisko siebie jako kraje i jako narody. I bardzo bym chciał, aby tak pozostało. Z mojej strony mówię to jeszcze raz: Dziękujemy Polsko! – powiedział Andrij Szewczenko.

Reprezentacja częścią dyplomacji

Sport to element budowania wizerunku Ukrainy na arenie międzynarodowej. Reprezentacja piłkarska obecnie pełni funkcję ambasadora całego kraju. Stąd też jej mecze odbywały się w pięciu państwach. Były to miejsca, w których mieszka bardzo duża diaspora ukraińska. Sam Szewczenko w wywiadach przyznawał, iż federacja dąży do tego, aby jego rodacy mogli zobaczyć swoich idoli w różnych regionach Europy.

Wybór innego państwa – najpewniej Hiszpanii czy Niemiec – nie jest więc gestem nieprzyjaźni wobec Polski. Ukraińskie drużyny nadal będą rozgrywać swoje mecze w naszym kraju –  Szachtar Donieck w Krakowie i Dynamo Kijów w Lublinie. To rozważna decyzja, która w dłuższej perspektywie wyjdzie wszystkim na dobre.


[1]https://ua.tribuna.com/uk/football/blogs/3131845-chomu-zbirna-ukrayiny-vpershe-zihraye-domashniy-match-v-ispani/?utm_source=copy

[2] Takie komentarze pojawiały się bardzo często w mediach społecznościowych – także ze strony polityków niektórych ugrupowań.

[3]Polacy o Ukrainie i stosunkach polsko-ukraińskich, https://mieroszewski.pl/wiedza/badania-opinii-publicznej/polacy-o-ukrainie-2025