Formuła 1 skupia coraz większą uwagę globalnej opinii publicznej oraz polityków z całego świata. Zorganizowanie zawodów sportowych tej klasy na swoim terytorium wpływa na percepcję gospodarzy przez zewnętrzne podmioty mogące chcieć nawiązać z nimi bliższe relacje polityczne i gospodarcze. Coraz częściej dostrzegalna jest implementacja lokalności podczas procesu przygotowywania Grand Prix. Ten proces sprawia, iż element kultury globalnej, jakim są wyścigi F1, zostaje wzbogacony, czy też zmodyfikowany o kod tożsamościowy i kulturowy gospodarzy, którzy dzięki temu mogą rozszerzyć swoje wpływy albo realizować własne cele polityki zagranicznej.
Formuła 1 (F1) od wielu lat wzbudza ogromne zainteresowanie osób na całym świecie. Jak przekazuje Liberty Media (właściciel praw marketingowych do F1) w ubiegłym roku ta dyscyplina przyciągnęła uwagę rekordowej liczby 827 mln odbiorców.
Wpływają na to m. in. akcje promocyjne zespołów i kierowców w mediach społecznościowych i tradycyjnych, coraz częściej powstające filmy i seriale poświęcone tej dyscyplinie oraz działania państw-gospodarzy organizujących wielkie i złożone wydarzenia jakimi są weekendy wyścigowe F1. Nie bez powodu tej dyscyplinie przysługuje tytuł królowej motorsportu. Tutaj najszybsze samochody są kierowane przez najlepszych (z definicji) kierowców, a na organizację wydarzeń sportowych są przeznaczane największe pieniądze.
Czym jest glokalizacja?
Rola głównego inwestora w ten proces oraz kreatora sportowego widowiska spada na państwa, a równie często na regiony i miasta, na których terytorium znajduje się tor. Nierzadko organizatorzy mają możliwość zaprezentowania lokalności, która może przejawiać się w wielu miejscach i formach, czy to na reklamach, w oprawie graficznej całego wydarzenia, w kształcie i wyglądzie trofeów, czy nawet poprzez okres, w którym dane Grand Prix jest organizowane.
Swoją cegiełkę do tego procesu dokładają też kierowcy, którzy powielają lokalne trendy podczas pojedynczych weekendów wyścigowych. W toku każdego sezonu F1 można zaobserwować lokacje wyścigowe, w których organizatorzy, oprócz przygotowania zgodnej z przepisami FIA infrastruktury dla zespołów i kibiców, bardzo często starają się rozwinąć swoją siłę przyciągania (ang. soft power) poprzez implementację lokalności w toku swojego Grand Prix. Te działania wpisują się w szeroko pojęte ramy glokalizacji, gdzie w tym przypadku element kultury globalnej (F1) jest modyfikowany o elementy kultury bądź tradycji lokalnej państw-gospodarzy, albo sam się dostosowuje do lokalnych uwarunkowań politycznych i społecznych.
To zjawisko oznacza przede wszystkim zmiany w dyscyplinie: warunki i zależności sportowe zostają ubogacone albo czasami przykryte przez decyzje organizatorów. Dzięki temu w otoczce Grand Prix, oprócz sfery sportowej, znajdują się także sfery polityczna, społeczna i kulturalna. Dodatkowo gospodarze mogą rozwijać wpływy za pomocą własnej siły przyciągania w regionie i na świecie. Z tego względu ten proces można interpretować jako przejaw przenikliwości organizatorów w dostrzeganiu rozmaitych możliwości poprzez implementację lokalności do F1, chęć realizacji własnych ambicji politycznych albo po prostu jako efekt ich silnego przywiązania do kultury regionalnej.
W niniejszym opracowaniu analizie poddawane są wyłącznie aktualni państwa-gospodarze, w których odbywają się Grand Prix F1, a jej najważniejszym celem jest przybliżenie charakteru organizacji tych wyścigów, w których najbardziej przejawia się szeroko wykorzystywana lokalność na płaszczyznach kulturowej, politycznej, gospodarczej i społecznej.
Ogólne zasady Formuły 1
Na wstępie warto przybliżyć ogólne zasady rozgrywania Grand Prix F1 (stan na 13 sierpnia 2026 r.).
- Rok odpowiada sezonowi wyścigowemu, który trwa zazwyczaj od połowy marca do początku grudnia;
- W obecnej stawce znajduje się 11 zespołów, w każdym po dwóch kierowców;
- Punkty przyznaje się najlepszym dziesięciu kierowcom wyścigu od 25 dla zwycięzcy do 1 dla dziesiątego kierowcy. Trzech najlepszychi reprezentant zwycięskiego konstruktora uczestniczy w specjalnej celebracji na podium;
- Rywalizują oni o tytuły mistrza konstruktorów (zespoły) oraz mistrza świata kierowców;
- W bieżącym sezonie F1 ściga się na obiektach znajdujących się na wszystkich kontynentach, z wyłączeniem Afryki i Antarktydy. Najwięcej torów mieści Europa, Półwysep Arabski oraz Stany Zjednoczone;
- Wyróżnia się trzy rodzaje obiektów, na których ściągają się kierowcy: tory stałe (przeznaczone wyłącznie do wyścigów); tory uliczne (wykorzystujące istniejącą infrastrukturę urbanistyczną); tory mieszane (łączące dwa powyższe);
- Tradycyjny format weekendu wyścigowego obejmuje dwie serie treningowe w piątek, ostatnią sesję treningową oraz trzy segmenty kwalifikacji w sobotę. Po pierwszym i po drugim segmencie z kwalifikacji odpada po sześciu kierowców z najgorszymi czasami. W niedzielę rozgrywany jest wyścig. Od pewnego czasu do weekendów wyścigowych dołączono także format krótkiego wyścigu, tzw. sprint.

Każdy z organizatorów wyścigu musi przygotować tor oraz infrastrukturę wokół niego, zgodnie ze ściśle określonymi przez FIA zasadami przyznawania licencji poziomu pierwszego. W nich zapisane są wszystkie szczegóły organizowania Grand Prix, począwszy od rodzaju asfaltu i długości toru, poprzez rozmieszczenie sektorów dla kibiców, na spisie leków w najbliższym szpitalu dla kierowców kończąc.
Współcześnie średni koszt konstrukcji obiektu spełniającego wszystkie wymagania wynosi około 200 mln euro, jak pokazał proces konstrukcyjny najnowszego węgierskiego obiektu wyścigowego Balaton Park. Oprócz tego organizatorzy muszą przygotować zastępy osób porządkowych, mogących sprawnie reagować na nieprzewidziane wydarzenia podczas rozgrywania zawodów.
Glokalizacja – kto ją stosuje?
Przede wszystkim to organizatorzy wyścigów, w tym miasta, regiony i państwa, są odpowiedzialni za zwiększoną implementację lokalnych kultury i polityki w tych wydarzeniach. Jest to coraz częstsze zjawisko. Przed każdym wyścigiem niedzielnym wybrzmiewa hymn narodowy, na którym obecność dla wszystkich kierowców i zespołów jest obowiązkowa. Bardzo często oprócz odegraniu hymnu towarzyszy specjalna oprawa wizualna i taneczna, jak ma to miejsce np. w Azerbejdżanie.
Samo Baku jako stolica państwa i główny organizator wyścigu na swoich ulicach, wykorzystało pierwsze Grand Prix w 2016 r., by podkreślić aspiracje międzynarodowe Azerbejdżanu, nadając mu za zgodą F1 tytuł Grand Prix Europy.
Osobami, które wręczają nagrody trzem najlepszym kierowcom są często przedstawiciele ze świata lokalnej lub państwowej polityki. Wyścigi skupiają również uwagę polityków, którzy pojawiają się, aby zyskać w oczach opinii publicznej. Dla przykładu, podczas Grand Prix Miami w2024 r. w motorhomie zespołu McLaren pojawił się Donald Trump, który później, po pierwszej wygranej Lando Norrisa w karierze, żartował, iż obecność aktualnego prezydenta USA przyniosła kierowcy szczęście.

Warto nadmienić, iż Stany Zjednoczone słyną z eksportowania swojej kultury do F1. Podczas inauguracyjnego Grand Prix Miami, kierowcom przyznano kaski futbolistów amerykańskich z logotypem Pirelli zamiast tradycyjnych czapek. W Grand Prix Las Vegas z kolei tradycyjna parada kierowców przed wyścigiem jest aranżowana na pojedynki wrestlingowców między kierowcami z jednego zespołu, a podczas zeszłorocznej edycji, po celebracji przygotowano krótki spektakl na fontannach Bellagio, dyrygowany przez Myszkę Miki.
Pokaz lokalnej kultury
W europejskiej części kalendarza także można odnaleźć przykłady wykorzystania Grand Prix do implementowania własnej lokalności przez organizatorów. W sezonie 2025 Belgia wypuściła specjalną monetę okolicznościową o nominale 2€, na której rewersie, oprócz roku, umieszczono nitkę toru Spa-Francorchamps, jednego z najstarszych torów w historii motorsportu.
Węgry utrzymały wyjątkowy status jedynego Grand Prix rozgrywanego niegdyś za żelazną kurtyną. W tym roku, z uwagi na 40. rocznicę rozgrywania Grand Prix F1 na tamtejszym Hungaroringu, organizatorzy nadali oficjalne nazwy każdemu z 14 zakrętów. W tym zestawieniu uwzględniono nie tylko nazwiska najlepszych na tym obiekcie kierowców w historii F1 (Piquet – 1; Hamilton – 2; Mansell – 4; Schumacher – 12, Senna – 13), ale również elementy lokalnej historii i kultury (Źródło, od Doliny Trzech Źródeł, gdzie znajduje się obiekt – 3; Mogyoród, od nazwy gminy goszczącej zawody – 5; Buda – 8; Pest – 9; Dunaj – 10; Szisz, od Ferenca Szisza, węgierskiego inżyniera, który wygrał pierwszy w historii wyścig Grand Prix w 1906 r. – 14).
Pora roku ma znaczenie
Z kolei Monako, które jest europejską kolebką wyścigów, od zawsze gromadzi wpływowe osoby i przedsiębiorstwa ze świata mody oraz globalne korporacje i ich przedstawicieli. Co roku swoje pięć minut otrzymują też sam książę i jego rodzina, którzy wręczają nagrody dla najlepszych kierowców.
Promocja państwa odbywa się tutaj w sposób wyjątkowy, jako iż nitka toru przebiega ulicami wokół całego państwa–miasta, ale nie przeszkadza to organizatorom w wykonywaniu specjalnych akcji promocyjnych. Było to dostrzegalne w 2006 r., kiedy to specjalnie edytowano intro prezentujące zawodników przed wyścigiem, umieszczając w nim motywy kasyna i utrzymując estetykę korespondującą z kinową premierą filmu Casino Royale. Podobny zabieg miał miejsce podczas Grand Prix Korei Południowej 2012, gdzie intro przedstawiające kierowców wzbogacono o elementy wchodzącego wówczas na światowe salony muzyczne k-popu.
Japończycy z kolei zazwyczaj starają się rozgrywać Grand Prix na wiosnę. Nie tylko z uwagi na warunki pogodowe, ale również z powodu kwitnienia tamtejszych wiśni.
W niektórych przypadkach lokalność potrafi wpływać na konstrukcję całego weekendu wyścigowego. Przykładem takiego zjawiska może być Grand Prix Arabii Saudyjskiej. Jego rozgrywanie w okolicach Ramadanu sprawiała już, iż w głównym wyścigu kierowcy ścigali się w sobotę.
W tym kontekście aktualny jest wątek współrywalizacji. W aktualnym kalendarzu niemal każde państwo półwyspu Arabskiego posiada swoje własne Grand Prix F1, a są nimi Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Arabia Saudyjska.
Kto płaci, ten się promuje
Na półkuli zachodniej można zaobserwować pewne zjawisko, które niejako rozpoczęło wzrastający nacisk na lokalność u organizatorów wyścigów F1 na całym świecie. W 2021 r. z uwagi na przejęcie ciężaru finansowego organizacji wydarzenia przez miasta-gospodarzy przemianowano niektóre wyścigi. Od tego czasu Grand Prix Brazylii nazywa się Grand Prix São Paulo, a Grand Prix Meksyku stało się Grand Prix Miasta Meksyk.
Zwłaszcza ten ostatni jest koronnym przykładem implementacji kultury państwa-gospodarza w oprawę zawodów. Organizatorzy zawsze starają się połączyć datę wyścigu z lokalnym świętem Día de Muertos, podczas którego ulice miasta pełne są kolorów, kwiatów i bogato zdobionych czaszek calaveras. Naturalnie w tym okresie do Meksyku przybywa wielu turystów, którzy oprócz wynajem hotelu na czas święta zmarłych, mogą także zainwestować w bilet na wyścig. Tutaj również zmodyfikowano materiały promocyjne oraz intro, komponując remiks klasycznego motywu muzycznego F1 z dodatkiem aranżacji wykonanych na trąbkach w stylu mariachi.
Wyjątkowa jest też tutejsza celebracjapodium. Zwycięzca otrzymuje podobny do muzykówkapelusz, a następnie wraz ze swoim pojazdem jest unoszony na platformie na miejsce docelowe.
Korzyści dla lokalnej gospodarki
Obecność imprezy sportowej jaką jest Grand Prix F1 wpływa na wzrost rozpoznawalności lokalnych przedsiębiorstw, zaangażowanych w organizację wydarzenia. Dowodem na to zjawisko są plakaty promujące dane zawody. Ich dostępność dla szerokiego grona, zarówno zainteresowanych jak i niezainteresowanych wydarzeniem promowanym, sprawia, iż ich odbiór wywołuje określone, założone przez organizatorów, skojarzenia.
Bardzo często znajdują się na nich elementy kolorystyczne albo symbole nawiązujące do kultury gospodarzy. Na plakatach meksykańskich często widać motyw narodowych kolorów oraz orzeł przedni, znajdujący się w godle Meksyku. Na niektórych plakatach można także odnaleźć nawiązania do Ayrtona Senny, który w oczach wielu kibiców na całym świecie pozostaje niekwestionowaną legendą tego sportu.
Umowy sponsorskie stanowią kluczowy element F1. Nieobcym zjawiskiem w tym sporcie jest obecność sponsorów tytularnych zarówno przy określonych Grand Prix, jak i przy pojedynczych zespołach. Firmy skupiające się na regionalnym rynku, bardzo często mogą podjąć ekspansję na skalę globalną, co umożliwia F1. Wówczas zasięg oddziaływania tych firm zwiększa się i mogą one pojawiać się nie tylko na swoich „domowych” zawodach, ale również w przestrzeni globalnej. Przykładami są tutaj holenderski Heineken, brazylijski Petrobras, katarskie Qatar Airways, saudyjskie Aramco czy amerykańskie MSC Cruises. W samej Austrii zawodnicy ścigają się na torze Red Bull Ring. To domowy wyścig nie tylko dla zespołu, ale i dla ich sponsora.
Lokalne trofeum
Sferą, w której niejako przenikają się założenia tezy pierwszej i drugiej są puchary i trofea dla kierowców. Firmy związane z gospodarzami albo pochodzeniem, albo kontraktem są zobowiązane do przygotowania określonych nagród dla trzech najlepszych kierowców. W Azerbejdżanie od sezonu 2024 wręcza się trofeum imitujące płomień, co ma podkreślać tożsamość państwa-gospodarza jako Kraju Ognia.
Interesujące działanie podjęła firma Lenovo w sezonie 2024, kiedy to na wyścigi w Chinach i Brazylii przygotowała takie same trofea, ale w innej kolorystyce. Oba przedstawiały okrąg, który składał się z dwóch przenikających się części. Pierwsza z nich, fluorescencyjna, w Chinach miała kolor czerwony, w Brazylii kolor zielony; druga była koloru złotego. W pierwszym przypadku nagroda nawiązywała do roku smoka, w drugim symbolizowała puszczę amazońską.
W Holandii,w tym samym sezonie, firmy Royal Delft i Studio Piet Boon wykonały puchar z lwem , łącząc nawiązania do symbolu rodziny książęcej z tradycyjnym modelem trofeum motorsportowego z lat 30. XX wieku. Od sezonu 2021 najlepszym kierowcom na powszechnie uważanym za domowy dla Roberta Kubicy torze, Hungaroringu, wręczane są nagrody, wykonane z tradycyjnej węgierskiej porcelany. Za pierwszym razem kreatorzy przygotowali kolorystykę zgodną z flagą Węgier. W Meksyku natomiast od wielu lat wręczane jest trofeum wykonane z metali szlachetnych wydobywanych tamże, a więc z akwamarynu, złota i srebra oraz nawiązujące do orła z godła, który jest odzwierciedlony w zwieńczeniu iglicy pucharu.
Udział kierowców i zespołów
Niezależnie od woli organizatorów, w procesie implementowania lokalności z poziomów polityki i kultury do świata F1 udział biorą także kierowcy i ich zespoły. Ci ostatni dysponują możliwością przedstawienia specjalnego malowania bez określonego limitu w sezonie. Kierowcy natomiast mogą to robić za pomocą swoich kasków i podobnie do zespołów nie mają tutaj ograniczeń ilościowych. W takich sytuacjach obie strony mogą działać niezależnie od siebie, a najczęściej specjalne malowania reklamują sponsorów albo ich nowe produkty, przeznaczają większą przestrzeń kasku czy karoseri idla sponsora lokalnego podczas jego domowego wyścigu, honorują daną społeczność, są elementem celebracji wyścigu, w tym własnego domowego, prezentują globalny problem czy oddają hołd zmarłemu kierowcy albo upamiętniają ważne wspomnienie bądź rocznicę.
Przykładem celebracji domowego wyścigu może być kask Guanyu Zhou, którywystępując po raz pierwszy w karierze na swoim domowym torze w Szanghaju w sezonie 2024 umieścił na nim siatkę tamtejszych linii metra.
Bardzo często kierowcy dobierają estetykę kasku do lokalności miejsca, w którym dane Grand Prix się odbywa. Miejscami, gdzie przeważnie dostrzega się najwięcej specjalnych malowań bolidów i kasków są Monaco, Las Vegas i Miami. W tym ostatnim miejscu nie próżnował Lando Norris w 2022 r. przemalowując swój kask na piłkę koszykową, a w 2025 r. na kulę disco.
Podczas pierwszego Grand Prix Miami w sezonie 2022 swój wyjątkowy kask zaprezentował Sebastian Vettel. Imitował on podtopienie, którym w niedalekiej przyszłości ten region jest zagrożony, jeżeli zmiany klimatyczne będą postępować.
Od pandy po silnik
Innymi przykładami, kiedy kierowcy wykorzystali inną od ich pochodzenia lokalność są kask pandy Alexa Albona na Grand Prix Chin 2025 oraz kask Lewisa Hamiltona na Grand Prix Japonii 2026, nawiązujący do Lalki Darumy (japońskiego symbolu szczęścia), Kintsugi (lokalnej sztuki naprawiania ceramiki) i kwiatów wiśni (japońskiego symbolu odnowy i przemijania). Naturalnie zdarzają się przypadki, gdzie lokalność kierowcy znajduje się na jego kasku przez cały sezon. Tak jest np. z liściem paproci na kasku nowozelandzkiego kierowcy Liama Lawsona w sezonie 2026.
Z kolei koronnymi przykładami specjalnych malowań zespołów, eksportujących swoją domową lokalność są barwy amerykańskiego zespołu Cadillac na 250-lecie niepodległości Stanów Zjednoczonych podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii 2026 oraz specjalne biało czerwone malowania bolidów Red Bulla, wyrażające podziękowania dla ich dostawcy silników, czyli japońskiej Hondy podczas Grand Prix Turcji 2021 i Grand Prix Japonii 2025.
Francuski zespół Alpine w 2021 r. także zaprezentował wyjątkowe malowanie, które miało imitować flagę państwa jego pochodzenia i pozostało niezmienione przez większość sezonu. Amerykański zespół Haas w tym samym sezonie posiadał elementy kolorystyczne nawiązujące do flagi Federacji Rosyjskiej, z uwagi na pochodzenie jednego z kluczowych sponsorów. Natomiast w latach 2009–2017 zespół Force India posiadał karoserię bardziej lub mniej komponującą się z flagą Indii.
Wnioski
Współcześnie wielu gospodarzy wyścigów F1 stawia na glokalizację. W toku organizacji wydarzenia sportowego, będącego elementem kultury globalnej, wtłaczane są subtelne fragmenty lokalności w mniejszym bądź większym stopniu. Proces jej implementowania do kolejnych zawodów F1 przez coraz większą ilość gospodarzy staje się coraz powszechniejszy i coraz bardziej jawny.
Oczywiście nie jest to zjawisko nowe i wcześniej nieznane. W przeszłości zdarzały się podobne pojedyncze przypadki łączenia elementów kodów kulturowych organizatorów, wraz z królową motorsportu. Jednak dopiero w ostatnich latach można zaobserwować skokowy wzrost tych zabiegów, zwłaszcza w sferze promocji.
We wcześniejszych sezonach bywało tak, iż oficjalne plakaty promujące Grand Prix w danym sezonie łączyła podobna koncepcja oraz szata estetyczna. Punktem zwrotnym były lata 2020–2022, gdzie organizatorzy rozpoczęli na najszerszą jak dotąd skalę wykorzystywać swoją lokalność do urozmaicenia pojedynczych rund wyścigowych.
Niestety bardzo często te elementy są postrzegane wyłącznie jako ozdoby, tło dla sportowego wydarzenia, bez głębszego dna. Z tego względu wciąż wielu obserwatorów nie dostrzega w tych działaniach gospodarzy głębszego sensu, podczas gdy są one doskonałym środkiem do realizacji ich celów wizerunkowych, w tym politycznych.
Wiktor Trzecina – student II stopnia Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz absolwent tegoż kierunku I stopnia. Twórca audycji oraz redaktor w radiu UJOT FM. Przewodniczący Koła Naukowego Myśli Geopolitycznej UJ oraz Sekcji Bałkańskiej w ramach Koła Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ. Przewodniczący komitetu organizacyjnego XV Festiwalu Dyplomatycznego: Oblicza Dyplomacji w 2024 r., w ramach którego przygotował swój pierwszy referat oraz artykuł poświęcony przejawom polityki w Formule 1. Jego debiutem naukowym był współautorski raport Polityka Zagraniczna Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki wobec Sahary Zachodniej w 2023 r. Zainteresowania naukowe autora obejmują Bałkany, Amerykę Łacińską, Maghreb, Afrykę Subsaharyjską, Oceanię i Kaukaz pod względem geograficznym oraz soft power, sportswashing, niezachodnie teorie stosunków międzynarodowych, regionalizm oraz bezpieczeństwo międzynarodowe pod względem tematycznym.

