Zwycięska Hiszpania, norweski kibicowski fenomen, wymarzony debiut Republiki Zielonego Przylądka, zawiedzione oczekiwania wielkich potęg oraz kontrowersje wokół Stanów Zjednoczonych i FIFA. Tegooczny mundial pozostawił po sobie mieszane odczucia – wysoki poziom sportowej rywalizacji i wypełniony aktywnościami aspekt rozrywkowy imprezy przeplatał się z dyskusyjnymi decyzjami w obszarze organizacyjnym oraz niekoniecznie równym traktowaniem wszystkich reprezentacji przez najważniejszego z gospodarzy.
To jest pierwsza część tekstu o mundialowym soft power, dotycząca największych wygranych imprezy. Część druga – o największych przegranych – ukaże się na stronie PIDS niebawem.
Piłkarskie mistrzostwa świata to największe i najbardziej medialne wydarzenie sportowe na świecie, z którego sumaryczną popularnością mogą konkurować wyłącznie letnie igrzyska olimpijskie. Dzięki unikatowej skali i prawdziwie globalnemu zasięgowi impreza umożliwia jej organizatorom i uczestnikom osiąganie wielkich korzyści (lub porównywalnie wielkich strat) nie tylko na płaszczyźnie sportowej, ale także w obszarach daleko poza nią wykraczających – polityce, gospodarce, kreowaniu wizerunku czy budowaniu własnej atrakcyjności w oczach zagranicznego odbiorcy, znanej również jako soft power.
Hiszpania – (nie)spodziewany triumfator
Męska reprezentacja Hiszpanii po raz drugi w historii zdobyła piłkarski Puchar Świata. Tym razem zwycięstwo zostało osiągnięte w niepowtarzalnym jak dotąd stylu – drużyna wygrała siedem z ośmiu meczów, tracąc przy tym tylko jedną bramkę, co stanowi najlepszy pod tym względem wynik w historii mistrzostw świata.
Hiszpania jest jednym z największych globalnych graczy w dziedzinie miękkiej siły pochodzącej ze sportu. W rankingu PIDS „Sportowe Soft Power. Ranking Państw 2026” plasuje się na trzecim miejscu, przegrywając jedynie ze Stanami Zjednoczonymi i Włochami. Nie musi więc liczyć na wielkie turnieje, by skutecznie promować swój kraj, kulturę i styl życia za granicą. Triumf na mundialu posłużył władzom państwowym przede wszystkim do odświeżenia i wzmocnienia narracji o dobrze zarządzanym mechanizmie, który jest zdolny do odnoszenia sukcesów nie tylko w sferze sportu. Czasowe globalne zwiększenie zainteresowania Hiszpanią oraz wzmocnienie pozytywnych skojarzeń z tym państwem pozostały natomiast korzyściami drugorzędnymi.
Reprezentacja narodowa przyciągnęła uwagę nie tylko dzięki zdobyciu tytułu mistrzowskiego, ale również za sprawą występujących w niej gwiazd światowej piłki nożnej. Część zagranicznej publiki zdecydowała się na wspieranie lub śledzenie poczynań Hiszpanów z powodu 19-letniego Lamine’a Yamala, którego umiejętności i potencjał już teraz porównywane są do najlepszych zawodników ostatnich lat. Choć jego występ na mundialu nie należał do spektakularnych, to samo pojawienie się piłkarza w składzie i tak zachęcało kibiców do przyjścia na stadion lub obejrzenia meczu La Furia Roja na ekranie. Zarówno Yamal, jak i pozostali członkowie odnoszącego sukcesy zespołu mogą być traktowani jako wizytówka całego kraju i jego mobilna reklama.
Sukces na oczach monarchy
W budowaniu pozytywnego wizerunku pomagała również obecność na trybunach hiszpańskiej głowy państwa, króla Filipa VI, który entuzjastycznie, lecz z godną monarchy klasą, wspierał swoich zawodników. Sympatia zagranicznych kibiców do reprezentacji zwiększyła się ponadto wskutek głęboko niewłaściwego zachowania ich finałowych przeciwników z Argentyny w trakcie i po zakończeniu meczu. Kwestie związane z Argentyńczykami zostaną szerzej opisane w dalszej części tekstu.
Republika Zielonego Przylądka – bohaterowie nieoczywiści
Jedyną drużyną, której udało się zatrzymać Hiszpanię, była Republika Zielonego Przylądka. Kabowerdeńczycy nie tylko bezbramkowo zremisowali z przyszłym mistrzem w swoim debiutanckim meczu na mistrzostwach świata, ale zdołali również wyjść z grupy dzięki dobrej postawie w spotkaniach z faworyzowanym Urugwajem i z Arabią Saudyjską. Afrykański zespół nie przegrał żadnego ze swoich meczów na mundialu w podstawowym czasie gry – swoją przygodę z turniejem zakończył w 1/16 finału meczem z Argentyną, w którym po wyrównanej walce został pokonany dopiero po dogrywce.
Już po podziale punktów z Hiszpanią reprezentanci Republiki Zielonego Przylądka zostali okrzyknięci jedną z największych sensacji imprezy. Na pierwszy plan wysunął się 40-letni bramkarz Vozinha, z dnia na dzień okrzyknięty bohaterem narodowym i ulubieńcem kibiców tak w kraju, jak i na całym świecie. W ojczyźnie powstały murale na cześć piłkarza, a liczba obserwujących jego profil na Instagramie w jeden dzień urosła z 50 tysięcy do prawie 8 milionów. Po upływie miesiąca konto Vozinhy śledziło niemal 30 milionów osób. Niedługo później zawodnik zapisał się na kartach historii w jeszcze jeden, wyjątkowy sposób – w hołdzie dla postawy golkipera jeden z hiszpańskich biologów nazwał jego imieniem (a raczej przydomkiem) odkryty niedawno gatunek ślimaka morskiego (Aldisa vozinhai).
Sukces Republiki Zielonego Przylądka w debiutanckim występie na mistrzostwach świata zwrócił uwagę globalnej publiczności na ten mały, dotąd raczej nieznany przeciętnemu kibicowi archipelag. Gwałtowne zwiększenie międzynarodowej rozpoznawalności niskim kosztem to największa płynąca z mundialu korzyść dla tego państwa.
Przez mundial na turystyczną mapę świata
Występ na turnieju spowodował skok turystycznego zainteresowania państwem – częstotliwość wyszukiwania wakacji na Wyspach Zielonego Przylądka wzrosła globalnie o ponad 5000% w porównaniu do stanu sprzed startu imprezy. Nie oznacza to oczywiście równie wysokiego napływu odwiedzających, niemniej miejscowe władze spodziewają się rozkwitu turystyki w najbliższych miesiącach, co wspomogłoby przyspieszenie wzrostu gospodarczego państwa.
Sukces zawodników Republiki Zielonego Przylądka na mundialu wpłynął na umocnienie tożsamości narodowej, wywołanie poczucia dumy z wyników drużyny oraz zacieśnienie więzi pomiędzy mieszkańcami kraju diasporą, której liczebność przekracza populację wysp macierzystych. Na bazie samego występu narodowej reprezentacji na mistrzostwach świata mieszkające w Stanach Zjednoczonych liczne grupy Kabowerdeńczyków chętniej odwoływały się do tradycyjnej i charakterystycznej dla archipelagu kultury, tym samym zwiększając jej ekspozycję i promując ją wśród kibiców z różnych stron świata.
Na fali medialności, jaką Republika Zielonego Przylądka zyskała w trakcie mundialu, władze państwowe zapowiedziały intensyfikację kroków mających na celu promowanie kraju za granicą, licząc tym samym na rozciągnięcie zainteresowania wyspami również na długo po zakończeniu turnieju, czy to pośród turystów, czy potencjalnych zagranicznych inwestorów. Nie będzie to jednak proste zadanie – historia pokazuje, że związany z danym wydarzeniem skok medialności i popularności kraju za granicą przeważnie wraca do poziomu sprzed imprezy na przestrzeni co najwyżej paru miesięcy.
Norwegia – globalny boom na Wikingów
Reprezentacja Norwegii powróciła na mistrzostwa świata po 28 latach przerwy w znakomitym stylu. Skandynawowie, przez wielu typowani na czarnego konia turnieju, w 1/8 finału wyeliminowali Brazylię, a silniejsi od nich okazali się dopiero Anglicy – późniejsi brązowi medaliści. Dotarcie do ćwierćfinału to historyczny sukces Norwegów na mundialu.
Sportowy wynik nie był jednak kluczowym czynnikiem w norweskim soft power związanym z mistrzostwami świata. Pierwszoplanową rolę przejęli sami kibice, którzy w charakterystyczny sposób dopingowali swoich reprezentantów, wykonując gest wiosłowania, przywodzący na myśl wikińskie drakkary.
Norwegowie wykonywali go praktycznie wszędzie – na stadionach, lotniskach, ulicach, a nawet w narodowym parlamencie. Zaangażowanie fanów zostało szybko zauważone przez przyjezdnych z innych krajów i organizatorów turnieju, którzy dołączyli do trendu, powodując błyskawiczny skok jego popularności. Po kilku dniach od rozpoczęcia imprezy wiosłowali już niemal wszyscy, nawet ci niezainteresowani piłką nożną. Taki sposób dopingowania piłkarzy, podobnie jak swego czasu „meksykańska fala” czy nieobcy polskim kibicom „The Poznań”, prawdopodobnie wejdzie do stałego użytku na piłkarskich stadionach na całym świecie.
Jednoosobowa marka Norwegii
Nie mniejszym globalnym zainteresowaniem cieszył się Erling Haaland. Czołowa postać kadry i jeden z najlepszych napastników świata zakończył swój pierwszy mundial z siedmioma zdobytymi bramkami, dzięki czemu przez większość turnieju rywalizował o tytuł najlepszego strzelca. Poza wysoką formą sportową Norweg przebił się do świadomości widzów ze Stanów Zjednoczonych również dzięki swojej aparycji, przypominającej wizerunek współczesnego Wikinga lub superbohatera rodem z komiksu, który prowadzi własną reprezentację do zwycięstwa. Samemu Haalandowi amerykańska kultura przypadła do gustu w podobnym stopniu – napastnik powrócił do ojczyzny wyposażony m.in. w kowbojski kapelusz czy wypchanego szopa trzymającego butelkę alkoholu.
W trakcie mistrzostw medialność Norwega urosła do poziomu prawdziwego celebryty i nieformalnego ambasadora kraju, którego rozpoznawali nie tylko fani piłki nożnej, ale również zupełnie postronne osoby. Zainteresowanie zawodnikiem, wzmocnione dodatkowo przez jego szeroką aktywność w mediach społecznościowych, przypominało szczyt popularności Davida Beckhama bądź Cristiano Ronaldo.
Podobnie jak w przypadku reprezentacji Hiszpanii, we wspieranie piłkarzy zaangażowali się członkowie rodziny królewskiej. Zespół z trybun dopingowali książę koronny Haakon, księżniczka Ingrid Alexandra i książę Sverre Magnus. Ponadto przed turniejem w spocie Norweskiego Związku Piłki Nożnej król Harald V oficjalnie ogłosił nazwiska zawodników powołanych na mundial.
Dla Norwegii najważniejszą wizerunkową korzyścią płynącą z mistrzostw świata było udowodnienie, że państwo o niewielkiej liczbie ludności (ok. 5,7 miliona osób) też może osiągać sukcesy, tak na płaszczyźnie piłkarskiej, jak i pozasportowej. Pozytywne skojarzenia z grą Norwegów na turnieju, kultowym już wiosłowaniem oraz popularnością Haalanda spowodowały, że kraj zapisał się w świadomości kibiców spoza Europy, umożliwiając władzom dalsze marketingowe wykorzystanie zgromadzonego potencjału i – tym samym – przedłużenie efektów globalnej mody na Wikingów i Norwegię.
Szkocja – „Tartanowa Armia” przejmuje Boston
Szkocja nie może zaliczyć tegorocznych mistrzostw świata do udanych. Co prawda w meczu z Haiti drużyna odniosła pierwsze od 36 lat mundialowe zwycięstwo, ale zakończyła swój udział w imprezie już na etapie fazy grupowej. W tym przypadku korzyści w obszarze miękkiej siły kraju i jego atrakcyjności dla międzynarodowej publiki powstały w oderwaniu od wyniku sportowego, dotycząc w przeważającej mierze kibiców.
Szkoci zdecydowanie wyróżniali się na tle innych fanów przybyłych do Ameryki Północnej, by wspierać swoje narodowe drużyny. Fenomen „Tartanowej Armii” (takim przydomkiem tytułują się sympatycy reprezentacji), a także jej wpływ na międzynarodowe postrzeganie kraju, został zauważony przez badaczy z Uniwersytetu Edynburskiego, którzy zakwalifikowali fanów jako nośnik narodowej reputacji ułatwiający realizowanie dyplomacji sportowej i publicznej.
Ubrani w tradycyjne kilty, grający na dudach i intonujący „No Scotland, no party” kibice, szczególnie ciepło zapisali się w pamięci mieszkańców Bostonu, w czym nie przeszkodziło nawet niemal zupełne osuszenie miejscowych pubów z zapasów piwa. Pozytywne nastawienie, kibicowski entuzjazm i wdzięczność szkockich przyjezdnych za amerykańską gościnę zostały docenione także przez władze miasta, które w krótkim czasie ogłosiły chęć nawiązania partnerstwa z Glasgow.
Z intencją bliskiej współpracy
Podczas turnieju podpisano list intencyjny dotyczący rozpoczęcia współpracy, a oficjalna inauguracja partnerstwa ma nastąpić w kwietniu 2027 roku podczas szkockiego święta (Tartan Week) w Nowym Jorku. Oprócz porozumienia o zacieśnieniu relacji na linii Boston-Glasgow z własną inicjatywą wyszła także gubernator stanu Massachusetts, która rozpoczęła rozmowy z parlamentem Szkocji odnośnie ulokowania misji handlowych i bezpośrednich inwestycji.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju strona szkocka uruchomiła w Bostonie projekty marketingowe zorientowane na Amerykanów. Jednym z elementów akcji zachęcającej do odwiedzenia Szkocji były jeżdżące po ulicach miasta taksówki, przemalowane w znany z kiltów kraciasty wzór. Kampanie zostały skierowane do obywateli Stanów Zjednoczonych nie tylko z powodu organizacji przez kraj mundialu – jego mieszkańcy są rokrocznie jedną z najliczniejszych grup turystów przylatujących do Szkocji. Podobną strategię zastosowano w 2024 roku z okazji piłkarskich mistrzostw Europy w Niemczech. Wtedy kampania zakończyła się korzystnie, a w kolejnych miesiącach szkockie instytucje odnotowały wzrost liczby niemieckich odwiedzających.
Curaçao – piłkarski Kopciuszek na największej ze scen
Przytoczona wyżej Republika Zielonego Przylądka spisała się na mundialu najlepiej spośród tegorocznych debiutantów. Krajem z tej puli, który także odniósł sukces wizerunkowy, jest Curaçao. Zespół z Karaibów co prawda wrócił do domu już po trzech meczach fazy grupowej, ale największych korzyści płynących z samej jego obecności na imprezie nie należy doszukiwać się na płaszczyźnie piłkarskiej.
Curaçao zapisało się w historii mistrzostw świata jako najmniejszy kraj (pod względem populacji – niecałe 160 tysięcy osób, jak i powierzchni – 444 km2) kiedykolwiek biorący udział w turnieju tego typu. Jednocześnie kadra wyspiarzy była jednym z zespołów, który zgromadził swoich reprezentantów poprzez zachęcanie ich do zmiany narodowości. Każdy z 26 zawodników powołanych na mundial posiada obywatelstwo holenderskie. Pod względem politycznym Curaçao i Holandia to jedna wspólnota państwowa – wyspa jest terytorium autonomicznym, wchodzącym w skład Królestwa Niderlandów. Zależność od władz w Hadze oznacza także, że obecni na meczach mistrzostw świata król Wilhelm-Aleksander, królowa Maksyma i księżniczka Ariane posiadali pełne prawo do wspierania Curaçao jako drugiego ze „swoich” zespołów. Cała trójka odwiedziła zresztą piłkarzy w szatni po meczu z Ekwadorem, gratulując im remisu.
Status polityczny wspólnoty sprawia, że jej reprezentanci odgrywają rolę istotnego łącznika między karaibskim terytorium a metropolią. Tylko jeden z zawodników urodził się na wyspie, natomiast reszta przyszła na świat w Holandii. Dysproporcja ta obrazuje szerszy trend migracji rdzennych mieszkańców Curaçao do Europy, którzy osiedlają się w największych holenderskich miastach. Tym sposobem karaibska kultura i tradycje są coraz bardziej widoczne w Amsterdamie, Rotterdamie, Hadze czy Utrechcie. Udział wyspiarzy w mistrzostwach świata, podobnie jak w przypadku Republiki Zielonego Przylądka, wytworzył poczucie dumy z bycia członkiem narodu tak małego, a jednak biorącego udział w największym globalnym wydarzeniu sportowym oraz spowodował zacieśnienie więzi mieszkańców Curaçao z emigrantami, silniej wplatając obie grupy w różnorodne społeczeństwo Królestwa Niderlandów.
Razem, ale osobno
Występ reprezentacji na mundialu przyniósł również skutki dla poczucia państwowości wyspiarzy. Z jednej strony naród funkcjonuje na międzynarodowej scenie piłkarskiej jako osobny podmiot, posiadający własną tożsamość, wspólnotę etniczną i namiastkę mocy sprawczej, co wzmacnia niezależność od metropolii. Pojawienie się na mistrzostwach i zaistnienie w świadomości zagranicznych kibiców nie jako część Holandii, ale odrębny twór z własną flagą, hymnem i historią może stać się dla mieszkańców Curaçao momentem przełomowym, a być może nawet jednym z fundamentów potencjalnej przyszłej niepodległości wyspy.
Z drugiej strony, jak wspomniano powyżej, karaibskie terytorium łączą z Hagą silne powiązania polityczne, gospodarcze i społeczne. Osłabienie bądź zerwanie budowanych przez stulecia więzi prawdopodobnie nie znajdzie się w zasięgu rzeczywistej siły oddziaływania Curaçao jeszcze przez wiele dekad. Ponadto praktycznie cała kadra wyspy składa się z piłkarzy urodzonych w Holandii, spośród których aż siedemnastu reprezentowało barwy Oranje na poziomie młodzieżowym lub seniorskim, zanim zdecydowało się występować dla ojczyzny swoich przodków. W tym świetle wybór gry dla Curaçao może jawić się jako wybranie słabszej drużyny, by zaistnieć w międzynarodowych rozgrywkach.
Dla niewielkiej karaibskiej społeczności możliwość wystąpienia na mundialu była przede wszystkim okazją do niespotykanej ekspozycji swojego kraju, kultury i tożsamości dla odbiorców z całego świata. Z uwagi na charakterystykę miejscowej gospodarki, napędzanej przez sektor turystyczny, równie ważnym celem miejscowych władz było wzbudzenie międzynarodowego zainteresowania i przyciągnięcie na wyspę większej liczby odwiedzających, a być może nawet sprowadzenie bezpośrednich inwestycji, czy to z Holandii, czy zagranicy.
Meksyk – piłkarskie święto w cieniu obaw o bezpieczeństwo
Ze sportowego punktu widzenia Meksyk zaprezentował się na mundialu poprawnie, choć pozostawił niedosyt wśród kibiców. Drużyna wyszła wprawdzie z grupy, lecz po raz kolejny nie udało się jej dotrzeć dalej niż do 1/8 finału. W ośmiu z dziewięciu ostatnich edycji piłkarskich mistrzostw świata Meksykanie kończyli swój udział właśnie na tej rundzie – tym razem na ich drodze stanęli Anglicy.
Na płaszczyźnie organizacyjnej Meksyk został uznany przez media jako najbardziej zakochany w futbolu i żyjący turniejem spośród trójki współgospodarzy. Taka ocena nie może dziwić – dla miejscowej ludności to właśnie piłka nożna jest sportem numer jeden, podczas gdy Amerykanie i Kanadyjczycy wyżej cenią sobie futbol amerykański, koszykówkę czy hokej na lodzie. Ponadto kraj dostąpił zaszczytu organizacji mundialu już po raz trzeci – wcześniej impreza odbyła się na meksykańskiej ziemi w 1970 i 1986 roku.
Władze państwowe umiejętnie wykorzystały mistrzostwa świata, a przede wszystkim ich ceremonię otwarcia, do międzynarodowej promocji własnego kraju i kultury. Organizatorzy wpletli w widowisko odwołania do różnorodnego społeczeństwa (spot z rdzennymi Meksykanami promujący mnogość i równość poszczególnych grup etnicznych), kultury (wykonanie „meksykańskiej fali” na trybunach), ubioru (rozkładane papierowe sombrero rozdawane kibicom), historii (motywy nawiązujące do ludu Azteków) czy muzyki (występ mariachi na płycie boiska). Gwiazdami dodającymi spektaklowi międzynarodowego akcentu zostały Salma Hayek, amerykańska aktorka pochodzenia meksykańskiego, a także Shakira, kolumbijska piosenkarka wykonująca utwór poświęcony mundialowi. Na ceremonii zabrakło natomiast prezydent państwa Claudii Sheinbaum, która postanowiła przekazać swoje bilety na wszystkie mecze rozgrywane w kraju piłkarkom-amatorkom, by sama oglądać rywalizację w miejskich strefach kibica.
Prawdziwym hitem sprzedażowym mistrzostw świata okazały się koszulki reprezentacji Meksyku, przedstawiające zaczerpnięty z indiańskiego dziedzictwa motyw kalendarza Azteków. Zielone trykoty można było dostrzec nie tylko w Mexico City, Guadalajarze czy Monterrey, ale również w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, co było po części zasługą licznej meksykańskiej diaspory w obu krajach.
Przykryte problemy
Mundial przyczynił się do zjednoczenia Meksykanów wokół reprezentacji oraz pozwolił tymczasowo zapomnieć o codziennych problemach, a tych w kraju nie brakuje. Przewodnią kwestią mogącą wpłynąć na bezpieczeństwo imprezy było ryzyko wystąpienia przemocy związanej z działalnością meksykańskich karteli narkotykowych oraz wynikająca ze sposobu ich funkcjonowania ogromna liczba zaginionych, przekraczająca 130 tysięcy osób. W okresie poprzedzającym mistrzostwa świata, a także podczas trwania imprezy władze państwowe skupiły się na wyciszeniu i zmarginalizowaniu tych niewygodnych tematów, aby nie zniechęcić zagranicznych kibiców do przyjazdu.
Pomimo obaw podczas turnieju nie doszło do żadnego incydentu naruszenia bezpieczeństwa uczestników imprezy przez organizacje przestępcze. Przed meczem otwarcia mieszkańcy meksykańskiej stolicy zgromadzili się w pobliżu Estadio Azteca w celu zaprotestowania przeciwko mundialowi. Zwracali oni uwagę m.in. na zbyt niskie zarobki nauczycieli, wysoki koszt przeprowadzenia turnieju czy utrudnienia w dostępie do wody i mieszkań. Krytyka nie ominęła także prezydent Sheinbaum, która pojawiła się na finale mistrzostw w Nowym Jorku obok przywódców USA, Kanady i FIFA. Jej obecność w loży honorowej wywołała niezadowolenie wśród Meksykan, ponieważ przed turniejem C. Sheinbaum zapowiedziała, iż nie obejrzy z trybun żadnego meczu mundialu, włącznie z tymi odbywającymi się na ojczystej ziemi.
Mistrzostwa stworzyły Meksykowi szansę na wypromowanie swojego kraju za granicą oraz przedstawienie go w jednoznacznie pozytywnym świetle – jako miejsca idealnego dla kibiców piłki nożnej i innych turystów. Niemniej korzyści dla miękkiej siły byłyby o wiele wyższe, gdyby państwo otrzymało prawa do samodzielnego przeprowadzenia mundialu zamiast dzielenia się imprezą z Kanadą i USA. W takim przypadku Meksyk dysponowałby znacznie obszerniejszą platformą do własnej zagranicznej ekspozycji i promocji, organizując wszystkie sto cztery mecze zamiast zaledwie trzynastu.
Kanada – sukces organizacyjny ważniejszy niż sportowy
Odmiennie od Meksyku, Kanada zorganizowała swoją część mistrzostw świata bez kontrowersji lub zagrożeń mogących negatywnie wpłynąć na reputację państwa. Sportowo reprezentacja spełniła pokładane w niej nadzieje, wychodząc z grupy i docierając do 1/8 finału, w której okazała się słabsza od znacznie wyżej notowanego Maroka. Najlepszy wynik w historii występów kraju na mundialach został osiągnięty pomimo kontuzji gwiazdy zespołu Alphonso Daviesa.
Ostatnie miesiące przed rozpoczęciem turnieju upłynęły pod znakiem podważania suwerenności i podmiotowości państwa na arenie międzynarodowej przez administrację Donalda Trumpa. Władze ustami prezydenta lub jego otoczenia atakowały Kanadę, wspominając o możliwości przyłączenia jej do USA jako 51. stanu. Dla Kanadyjczyków ważniejsze od sukcesu sportowego stało się zatem sprawne przeprowadzenie imprezy oraz uniknięcie wpadek mogących zachwiać pozytywnym odbiorem kraju w oczach zagranicznych kibiców.
Organizatorom udało się tego dokonać, demonstrując swoją sprawność i nowoczesność, co przynajmniej w krótkoterminowej perspektywie umożliwiło władzom w Ottawie odparcie wrogiej narracji propagowanej przez współgospodarza. Ponadto reprezentacja Kanady obrała sobie za cel, by nie odpaść z turnieju szybciej niż sąsiad zza miedzy. Również to zadanie zakończyło się powodzeniem – drużyna prowadzona przez selekcjonera Jessego Marscha (na marginesie – Amerykanina) zakończyła swój udział w imprezie na tym samym etapie, co pozostali gospodarze. Kanadyjczycy udowodnili tym samym, że naród, czasem borykający się z kompleksem niższości wobec USA, może osiągać w sporcie zbliżone wyniki mimo znacznie uboższego zaplecza, mniejszej liczby ludności czy zamożności niedorównującej Amerykanom.
Ze wsparciem premiera
W przeciwieństwie do przywódców Meksyku i Stanów Zjednoczonych, na meczach reprezentacji Kanady pojawił się premier kraju Mark Carney. Polityk swoją obecnością na trybunach potwierdził, że państwo traktuje debiutancką organizację mistrzostw na swoim terytorium jako znakomitą okazję do zaprezentowania się światu. W tym celu wykorzystano także własną ceremonię otwarcia, w której Kanadyjczycy postawili na podkreślenie różnorodności etnicznej, otwartości na przyjezdnych oraz wyeksponowanie przykładów unikatowej miejscowej fauny – wieloryba, niedźwiedzia polarnego i łosia. Podczas mundialu nie zabrakło także występów kanadyjskich gwiazd muzyki – Bryana Adamsa, Justina Biebera, Michaela Bublé czy Céline Dion.
Pod względem gospodarczym Kanada odnotowała krótkotrwały wzrost przychodów wskutek napływu kibiców do kraju. Pod znakiem zapytania stoi jednak ogólny bilans finansowy imprezy. Organizacja turnieju kosztowała państwo blisko miliard dolarów kanadyjskich, a przed imprezą około 70% mieszkańców Toronto i Vancouver postrzegało mundial jako zbyt drogie przedsięwzięcie i rozrywkę skierowaną w głównej mierze do bogaczy. Kanada, tak jak pozostali gospodarze, stała się obiektem krytyki ze strony międzynarodowej opinii publicznej z powodu wysokich cen biletów, mimo że ich koszt został odgórnie ustalony przez FIFA.
Wojciech Urbański – absolwent politologii i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Badacz związków sportu i polityki, w szczególności dyplomacji sportowej, sportswashingu i sportowego soft power. Miłośnik piłki nożnej i sportów motorowych.
Bibliografia
Banasiak M. i in., Mundial 2026. Geopolityka, ekonomia i globalny biznes, Polski Instytut Dyplomacji Sportowej, Warszawa 2026, https://pids.pl/raport/mundial-2026-geopolityka-ekonomia-i-globalny-biznes/ [dostęp: 25.08.2026].
Banasiak M. i in., Sportowe Soft Power. Ranking Państw 2026, Polski Instytut Dyplomacji Sportowej, 22.02.2026, https://pids.pl/raport/sportowe-soft-power-ranking-panstw-2026/ [dostęp: 25.08.2026].
Gorrie J., How many Instagram followers Cape Verde hero Vozinha gained during World Cup, Yahoo Sports, 4.07.2026, https://sports.yahoo.com/articles/many-instagram-followers-cape-verde-133816696.html [dostęp: 25.08.2026].
Hawkins A., Erling Haaland’s insane $10K Western purchases in private shopping spree during World Cup revealed, Yahoo Sports, 14.07.2026, https://sports.yahoo.com/articles/erling-haalands-insane-10k-western-134236646.html [dostęp: 25.08.2026].
Issenberg S., Mark Carney, king of the cup, Politico, 28.06.2026, https://www.politico.com/live-updates/2026/06/28/world-cup-2026/mark-carney-king-of-the-cup-00979219 [dostęp: 25.08.2026].
Jarvie G., El Hanche G., Scotland and Morocco On and Off the Pitch, The University of Edinburgh | Academy of Sport, Edynburg 2026, s. 8, https://education-sport.ed.ac.uk/sites/default/files/2026-06/Scotland%20Morocco%20report.pdf [dostęp: 25.08.2026].
Bibliografia
Lane B., The Best Fans at the 2026 World Cup – Ranked, Sports Illustrated, 13.07.2026, https://www.si.com/soccer/best-fans-2026-world-cup-ranked [dostęp: 25.08.2026].
McDonnell P.J., Sánchez Vidal C., Mexico report downplays 'disappeared’ crisis. Human rights activists call it a cover-up, Los Angeles Times, 6.04.2026, https://www.latimes.com/world-nation/story/2026-04-06/mexico-says-only-about-one-third-of-130-000-people-listed-as-disappeared-can-be-confirmed-as-missing [dostęp: 25.08.2026].
Sosa V., Why the Dutch royals were dancing in Curaçao’s locker room after a historic World Cup draw, Marca, 21.06.2026, https://www.marca.com/en/world-cup/2026/06/22/why-the-dutch-royals-were-dancing-in-curacao-s-locker-room-after-historic-world-cup-draw.html [dostęp: 25.08.2026].
Sweeney P., Celebrating Glasgow’s Twinning with Boston, Massachusetts, The Scottish Parliament, 22.06.2026, https://www.parliament.scot/chamber-and-committees/votes-and-motions/S7M-00430 [dostęp: 25.08.2026].
Thompson A., Canadian taxpayers should not pay for the World Cup, Fraser Institute, 19.06.2026, https://www.fraserinstitute.org/commentary/canadian-taxpayers-should-not-pay-world-cup [dostęp: 25.08.2026].
Verza M., Ibarra A., Mexico’s World Cup joy muted in regions gripped by cartel violence, AP News, 26.06.2026, https://apnews.com/article/world-cup-mexico-cartel-violence-a57e6d07b88ec4f24bd1988eb9e71a26 [dostęp: 25.08.2026].
Cape Verde Tourism Gets World Cup Boost as Global Travel Interest Surges, Further Africa, 22.07.2026, https://furtherafrica.com/2026/07/22/cape-verde-tourism-gets-world-cup-boost-as-global-travel-interest-surges/ [dostęp: 25.08.2026].
Curaçao is Having a Historic Moment: From the FIFA World Cup to Becoming One of the Caribbean’s Most Captivating Destinations, Go! Latinos Magazine, 21.06.2026, https://golatinos.net/curacao-world-cup-2026-caribbean-destination/ [dostęp: 25.08.2026].
Mexico City’s Opening Ceremony, FIFA, 11.06.2026, https://www.fifa.com/en/tournaments/mens/worldcup/canadamexicousa2026/articles/watch-mexico-city-opening-ceremony [dostęp: 25.08.2026].
Own Goal? Despite promises of economic gold, most in YVR, GTA say World Cup matches not worth public costs, Angus Reid Institute, Vancouver 2026, https://angusreid.org/wp-content/uploads/2026/06/2026.06.08_World_Cup.pdf [dostęp: 25.08.2026].
Scotland Launches Tartan Taxi Takeover in Boston, PR Newswire, 12.06.2026, https://www.prnewswire.com/news-releases/scotland-launches-tartan-taxi-takeover-in-boston-302799159.html [dostęp: 25.08.2026].
Toronto and Los Angeles Opening Ceremonies, FIFA, 13.06.2026, https://www.fifa.com/en/tournaments/mens/worldcup/canadamexicousa2026/articles/stars-dazzle-toronto-los-angeles-ceremonies [dostęp: 25.08.2026].

