Wybory na Węgrzech. Co zmiana władzy oznacza dla węgierskiego sportu?

Unsplash.com
Piłka nożna

Tisza wygrała, Fidesz przegrał. Po 16 latach Viktor Orbán przestanie być premierem. Przez lata lider Fideszu dość mocno wykorzystywał sport w swojej polityce. Co w takim razie może się zmienić po dojściu do władzy Pétera Magyara?

Rosja traci kluczowego sojusznika w sporcie.

Dotychczasowy szef węgierskiego MSZ, Péter Szijjártó od lat był zwolennikiem przywrócenia rosyjskich sportowców do międzynarodowej rywalizacji. To właśnie dzięki jego staraniom zniesiono sankcje na rosyjskiego ministra sportu Michaiła Diegtiariewa, z którym odbył w ostatnich latach wiele spotkań (gościł go także w Budapeszcie).

Szijjártó przyczynił się także do tego, aby Unia Europejska nie nakładała sankcji na Rosyjski Komitet Olimpijski i kluby piłkarskie (Zenit Petersburg, Dynamo Moskwa). O tym wprost mówili Szijjártó, Diegtiariew, a także rosyjscy politycy. W tamtejszych mediach mogliśmy przeczytać, że w ostatnich latach mało kto zrobił tyle dla rosyjskiego sportu, co Szijjártó. Tu warto podkreślić, że Péter Magyar zapowiedział, że wszczęcie śledztwa w sprawie rosyjskich wpływów na Węgrzech i osobiście przeciwko Péterowi Szijjártó.

Czy Péter Magyar wzbudzi takie kontrowersje na stadionach jak Viktor Orbán?

Spora część narracji Viktora Orbána poświęcona była pamięci o traktacie z Trianon z 1920, kiedy Węgry utraciły ok. 2/3 swojej powierzchni i mniej więcej tyle ludności. Wielu Węgrów do dziś uważa to za największą tragedię narodową w historii.

Poza granicami kraju, w sąsiednich państwach nadal mieszka spora mniejszość węgierska. Viktor Orbán – wykorzystując resentyment rodaków i szukając nowych wyborców – wspierał sport w sąsiednich krajach. Ale także wywoływał spory z sąsiadami – przykładowo zakładając szalik z mapą „Wielkich Węgier” (granice sprzed Traktatu z Trianon). Prowokacyjne gesty premiera spotykały się z wyjątkowo ostrą reakcją polityków z Rumunii, Ukrainy i Słowacji, gdzie żyje najliczniejsza węgierska diaspora. Akcje Orbána były uznawaneza rewizjonistyczną i wywołała skandal międzynarodowy. Nie spodziewam się, aby Péter Magyar wykonywał podobne gesty.

Wsparcie sportu wśród węgierskiej mniejszości

Od objęcia władzy w 2010 roku Viktor Orbán podejmował w sporcie działaniawobec mniejszości węgierskiej zamieszkującej inne państwa. To za rządów Fideszu na masową skalę zaczęto przekazywać środki dla klubów piłkarskich z Rumunii, Słowacji, Serbii, Chorwacji czy Ukrainy. Pieniądze trafiły do takich zespołów jak rumuńskie Sepsi OSK, słowacki DAC Dunajská Streda czy serbska TSC Bačka Topola, które grały w europejskich pucharach. Ponadto praktycznie cały hokej na lodzie w Rumunii był finansowany przez Węgrów.

Czy coś się zmieni w tym temacie? W mojej ocenie nie dojdzie do sytuacji, że Węgry całkowicie przestaną wspierać od teraz te zespoły. Możemy się spodziewać, że kluby będą miały mniejsze środki na działalność (część ich budżetu to są pieniądze od biznesmenów powiązanych z Orbánem). Ale niektóre środki powinny zostać – chociażby na szkolenie młodzieży.

Pamiętajmy, że Tiszy też będzie zależało na głosach węgierskiej mniejszości. Kibicowanie jest elementem podtrzymywania więzi z krajem, a także miejscem integracji lokalnych społeczności. Péter Magyar nie będzie działał na taką skalę jak Orbán (noszenie koszulek klubów piłkarskich, jeżdżenie na mecze), ale jednak najpewniej pozostawi pewnego rodzaju wsparcie dla drużyn, z pieniędzy rządowych lub ze spółek skarbu państwa.

Organizacja imprez sportowych

W tym roku na Puskás Arenie w Budapeszcie odbędzie się finał Ligi Mistrzów, trzy lata temu odbył się tam finał Ligi Europy. Przez wiele lat Viktor Orbán chciał także zorganizować igrzyska olimpijskie na Węgrzech. Odbywały się w tym kraju także mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy w różnych dyscyplinach sportowych. Nie mamy na razie informacji, w jaką stronę podąży Tisza w tej kwestii. Biorąc pod uwagę jednak dość słabą sytuację gospodarczą Węgier, organizacją dużych wydarzeń sportowych nie powinna być priorytetem.

Rozliczenia

Węgry przez lata przekazywały bardzo dużo środków na sport. Péter Magyar zapowiada rozliczenia ekipy Orbána – możemy się domyślać, że także w tej kwestii. Najprawdopodobniej zostanie więc prześwietlone przekazywanie środków, a część podmiotów będzie musiała się liczyć także z utratą finansowania (może nie w całości, ale w dużym stopniu).

Mniej sportu w polityce

Viktor Orbán przed objęciem władzy w 2010 roku był już kojarzony jako fan piłki nożnej. Czegoś takiego nie można powiedzieć o Péterze Magyarze – odkąd śledzę jego postać, nie znalazłem wypowiedzi sugerujących, iż jest wielkim entuzjastą sportu. Stąd też możemy przypuszczać, że będzie mu poświęcał mniejszą uwagę niż poprzednik.