Zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo stanowią świetny powód, aby wrócić pamięcią do poprzednich igrzysk, które odbyły się na włoskiej ziemi dokładnie 20 lat temu. Igrzyska w Turynie, obfitujące w liczne wydarzenia rozbudzające emocje sympatyków sportu na całym globie, zapisały się również w historii jako jeden z książkowych przykładów pozytywnego wykorzystania wielkoskalowej imprezy sportowej w procesie przekształcania wizerunku organizatora.
Dzisiejsza debata publiczna związana z organizacją wielkich imprez sportowych została zdominowana przez termin „sportswashing” – taktyczne wykorzystanie wydarzeń sportowych przez kraje, organizacje lub osoby w celu poprawy ich reputacji i odwrócenie uwagi od otaczających ich kontrowersji. Jednak wykorzystywanie tego typu imprez do wpływania na własny wizerunek towarzyszy światowemu społeczeństwu od narodzin nowożytnego ruchu olimpijskiego, a zintensyfikowało się w dobie europejskich totalitaryzmów i zimnej wojny. Niesławne berlińskie igrzyska w 1936 roku, monachijskie igrzyska w 1972 roku, czy zbojkotowane przez świat Zachodu igrzyska w Moskwie w 1980 roku, stanowiły oczywiste próby wpływu na reputację gospodarzy. O ile większość z tych wysiłków, z różnych powodów, zapisała się w historii w sposób negatywny, o tyle igrzyska z 2006 roku należy zaliczać jako jedno z najbardziej udanych i pozytywnych przedsięwzięć tego typu ostatnich dekad, które porównywane może być z igrzyskami olimpijskimi w Barcelonie w 1992 roku.
Centrum zjednoczenia, stolica motoryzacji
Turyn, stolica Piemontu – regionu w północnych Włoszech, został założony jeszcze w I wieku n.e., jednak najintensywniejszy okres jego rozwoju przypadł na XV i XVI wiek, gdy stał się stolicą sabaudzkiego Księstwa Piemontu. W XIX wieku miasto to, jako część Królestwa Sardynii, stało się jednym z głównych ośrodków włoskiej myśli zjednoczeniowej – Risorgimento.
Turyn zapisał się jako pierwsza historyczna stolica zjednoczonych Włoch, będąc nią przez 4 lata, zanim polityczny środek ciężkości przesunął się w 1865 roku do Florencji, a w 1870 roku ostatecznie osadził się w Rzymie. Pomimo tych zmian Turyn pozostał jednym z głównych ośrodków intelektualnych, artystycznych i kulturalnych rodzących się Włoch. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że był on jedynym ośrodkiem secesji we Włoszech. Jednak, pomimo tak bogatej historii, obraz Turynu w XX i XXI wieku, w wyniku postępującej industrializacji, zdominowało jedno słowo – Fiat.
Ta wielka i zasłużona firma, również dla historii polskiej motoryzacji, została założona w 1899 roku w Turynie przez Giovanniego Agnelliego i nieodwracalnie zmieniła wizerunek miasta. Turyn stał się definicją ośrodka przemysłowego, którego obraz uzupełniały skojarzenia z szarością, zanieczyszczeniami, ale także dwoma klubami piłkarskimi – Juventusem i Torino.
Turyn przed igrzyskami
Dynamiczny rozwój sektora motoryzacyjnego w XX wieku doprowadził do ogromnego rozrostu firmy i dominacji w całym Piemoncie. W szczytowym momencie Fiat oraz firmy bezpośrednio z nim związane był pracodawcą dla blisko 60% całej siły roboczej regionu. Dowodem tej niezwykłej i niepodważalnej roli Fiata było ukucie się wśród społeczeństwa terminu Mamma Fiat, które wyrażało zaufanie do firmy i zapewnienie przez nią bezpiecznej pracy na całe życie. Jednym słowem, Turyn stał się „miastem jednej firmy”. Innym europejskim przykładem takiego miasta, również związanego z marką samochodową – Volkswagenem – jest Wolfsburg.
W zbiorowej wyobraźni zarówno Włochów jak i społeczności międzynarodowej Turyn utożsamiany był z wielkim koncernem motoryzacyjnym. Jednak postępująca globalizacja i dywersyfikacja ośrodków produkcji doprowadziły do diametralnych zmian w branży samochodowej, a w Fiacie do grupowych zwolnień w latach 80. i 90. Fakt ten połączony z wieloletnim odpływem wykształconych młodych ludzi oraz postępującą degradacją miasta postawił Turyn przed koniecznością wykucia swojej tożsamości na nowo. W 1995 roku władze samorządowe, z Valentino Castellanim na czele, przyjęły Plan Generalny, który zakładał gruntowną przemianę miasta. Dzieląca je na pół 12-kilometrowa linia kolejowa (tzw. Passante Ferroviario) miała zostać przeniesiona pod ziemię, a ośrodki kulturalne i infrastruktura w sercu miasta odnowione. W możliwości organizacji igrzysk dostrzeżono katalizator, który zapewniłby impet, społeczne poparcie dla proponowanych zmian oraz dotarcie z nową tożsamością do szerokiej publiki. Dlatego właśnie w 1997 roku miasto zdecydowało się ubiegać o organizację zbliżających się w 2006 roku zawodów.
Marzenie o igrzyskach
Kiedy Turyn ogłosił swoją kandydaturę w 1997 roku, dołączył on do grona innych pięciu miast europejskich ubiegających się o możliwość organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2006 roku – fińskich Helsinek, polskiego Zakopanego, słowackiego Popradu, austriackiego Klagenfurtu oraz przedstawianego jako faworyta szwajcarskiego Sionu. Kandydatura Turynu była nowatorska. Jako jedna z pierwszych proponowała ona rozwiązania mające za zadanie wspólne zaangażowanie metropolii i oddalonych od niej terenów (w tym wypadku górskich) w organizację, co stało się standardem dla następnych igrzysk. Co więcej, od samego początku komitet organizacyjny jasno komunikował chęć wykorzystania igrzysk w procesie przekształcania miasta i jego wizerunku.
W związku z licznymi wątpliwościami i kontrowersjami dotyczącymi wyboru gospodarzy poprzednich zimowych igrzysk (Nagano w 1998 roku oraz Salt Lake City w 2002 roku) procedura wyboru gospodarza przebiegała według nowo określonych zasad. Proces ten oparty został na dwóch głównych etapach. Najpierw specjalnie powołane ciało, po zapoznaniu się ze wszystkimi kandydaturami, wyłoniło dwoje finalistów – Sion i Turyn.
Pokonani faworyci
W drugiej fazie członkowie MKOl w drodze głosowania wybrali organizatora igrzysk. W przededniu głosowania to szwajcarskie miasto nadal uchodziło za murowanego faworyta. O sile kandydatury Sionu miało stanowić wcześniejsze doświadczenie z procesem aplikacyjnym z roku 1975 i 1995, położenie w tym samym państwie co siedziba MKOl oraz posiadanie większości koniecznej infrastruktury. Jednak – ku zaskoczeniu większości obserwatorów i komentatorów – 19 czerwca 1999 roku w trakcie 109. sesji MKOl w Seulu, stosunkiem 53 do 36 głosów, to Turyn został wybrany gospodarzem kolejnych igrzysk.
Niektórzy z analityków przypisywali tę decyzję roli Marca Hodlera (szwajcarskiego członka MKOl) w ujawnieniu afery korupcyjnej związanej z organizacją igrzysk w Salt Lake City.
Zaskoczenie było tym większe, że według wspomnień Valentino Castellaniego, który pełnił rolę przewodniczącego komitetu organizacyjnego, cały proces przebiegał bez jakiegokolwiek wsparcia włoskiego rządu i zainteresowania Włochów. Najlepszym dowodem tego drugiego było wysłanie do Seulu jedynie dwuosobowej ekipy filmowej.
O wiele większe wsparcie dla turyńskiej inicjatywy okazał Gianni Agnelli – właściciel koncernu Fiat oraz nieformalny „król” Turynu. Wykorzystując swoje wpływy oraz rozpoznawalność zabiegał on o międzynarodowe poparcie dla turyńskiej kandydatury w celu urzeczywistnienia planów odmiany miasta.
Przygotowania do igrzysk
Wraz z podjęciem decyzji o organizacji igrzysk w Turynie rozpoczął się sześcioletni proces przygotowań, który ze względu na swoją śmiałość i szeroki zasięg stanowił istny wyścig z czasem. Działania wchodzące w organizację igrzysk zostały ściśle zintegrowane z Planem Generalnym z roku 1995 i Planem Strategicznym Turynu z 2000 roku, co pozwoliło na intensyfikację i przyspieszenie kluczowych inwestycji.
To właśnie w Planie Strategicznym miasto jasno zdefiniowało cel wyrażany już w czasie aplikacji – ukształtowanie nowej tożsamości opartej na turystyce, kulturze oraz gościnności w miejsce przemysłowego wizerunku miasta. Cel ten miał zostać osiągnięty poprzez utworzenie struktur władzy metropolitalnej, integrację z systemem międzynarodowym, rozwój systemu szkoleń i badań, promowanie przedsiębiorczości, promocję Turynu jako miasta kultury, turystyki, handlu i sportu oraz poprawienie ogólnej jakości życia w mieście. Głównym krokiem ku realizacji tego ostatniego zadania były inwestycje, zarówno infrastrukturalne jak i kulturalne.
Inwestycje infrastrukturalne objęły przede wszystkim wcześniej opisane „zakopanie” Passante Ferroviario czy modernizację miejskiej sieci transportowej: przebudowa lotniska, dróg, mostów i stref dla pieszych. Flagowym projektem związanym z tymi inwestycjami był projekt budowy pierwszej linii metra w mieście, rozpoczęty jeszcze w 2000 roku. Została ona oddana do użytku na kilka dni przed inauguracją igrzysk. Dodatkowo władze miasta postawiły na rewitalizację poindustrialnych terenów.
Turyn stawia na kulturę
W kontekście inwestycji w świecie kultury władze miasta przyjęły równie ambitny plan. Nie tylko odnowiły one w latach 2002-2005 najważniejsze muzea miasta, czyli Museo Nazionale dell’Automobile (Narodowe Muzeum Automobilizmu), rezydencje królewskie oraz Museo Egizio (Muzeum Egipskie), obecnie uchodzące za jedno z najważniejszych muzeów egipskich na całym świecie, ale także zlokalizowały Museo Nazionale del Cinema (Narodowe Muzeum Kina) w budynku uznawanym za symbol miasta – Mole Antonelliana.
Jednocześnie w okresie poprzedzającym igrzyska władze miasta zorganizowały ponad 200 wydarzeń kulturalnych. Obejmowały one m.in. wystawy sztuki, koncerty, opery, a także spektakle. Takie działania miały na celu przedstawienie stolicy Piemontu jako miasta tętniącego życiem i ważnego dla kulturalnej mapy Włoch. Przedsięwzięcia te zostały także połączone z szeregiem działań związanych z zbudowaniem turystycznego wizerunku Turynu, spośród których najważniejszym było stworzenie nowych przewodników miejskich w aż 10 językach.
Takie ambitne plany spotkały się jednak z szeregiem wyzwań. O ile opóźnienia w pracach w latach 2003-2004, będące źródłem niepokoju MKOl, zostały sprawnie zażegnane, o tyle problemy finansowe okazały się być większym problemem dla organizatorów. Głównym powodem deficytu w budżecie były niska sprzedaż biletów (z powodu wysokiej ceny udało się sprzedać jedynie około 75% wszystkich wejsciówek) oraz niezwykle niskiego zaangażowania potencjalnych dużych publicznych sponsorów, np. Enel, Eni, Poste Italiane, Alitalia.
Ich opieszałość we wsparciu organizacji igrzysk wynikała bezpośrednio z napięć między centrolewicowymi władzami lokalnymi, a prawicowym rządem Silvio Berlusconiego. W tym kontekście po raz kolejny pomocny okazał się wcześniej wspomniany „król” Turynu, który korzystając ze swojej pozycji zapewnił wsparcie sponsorów w decydującej fazie przygotowań. Ostatecznie budżet przeznaczony na inwestycje związane z organizacją Igrzysk oscylował w okolicach 2,2 miliarda euro. W kontekście owych kosztów warto zauważyć, że według różnych szacunków około 46% wszystkich środków zostało wydanych na szeroko rozumiane inwestycje w sferę transportową i infrastrukturalną, a jedynie 30% budżetu zostało przeznaczone na budowę lub rozbudowę obiektów sportowych.
Nastroje społeczne
Mówiąc o przygotowaniach do igrzysk należy także wspomnieć o nastrojach społecznych towarzyszących temu okresowi. Jak wskazują badania przeprowadzane w latach poprzedzających igrzyska, nastroje lokalne zmieniały się wraz z postępem procesu przygotowań. Decyzja o kandydowaniu oraz przyznanie igrzysk Turynowi spotkały się z niezwykle wysokim poparciem publicznym sięgającym 90%. Liczba ta znacznie przewyższa standardowe wyniki uzyskiwane w podobnych badaniach, przeprowadzanych w innych miastach olimpijskich, w których poparcie w podobnym okresie sięga zwykle ok. 50%.
W miarę postępu prac przygotowawczych pierwotny entuzjazm nieco osłabł na rzecz pragmatycznych trosk, jednak wciąż utrzymywał się na wysokim poziomie ok. 75%. O ile największy optymizm mieszkańcy Turynu i górskich dolin zaangażowanych w igrzyska pokładali w pozytywnym wpływie na jakość życia, zwiększeniu obecności w światowej świadomości oraz rozwoju turystyki, o tyle główne obawy dotyczyły wysokich wydatków władz lokalnych, ryzyka korupcji, wzrostu cen życia oraz utrudnień w ruchu.
Jednak należy zauważyć, że taka zmiana nastrojów społecznych związanych z organizacją igrzysk jest typowa dla większości tego typu imprez. Zwykle początkowy entuzjazm wypierają obawy, aby później ustąpić miejsca dużemu entuzjazmowi tuż po zakończeniu imprezy. Ostatni etap kształtowania się opinii publicznej następuje kilka lat po igrzyskach, kiedy to można dostrzec ich długoterminowy wpływ na organizatora.
Sportowa odsłona igrzysk
XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbyły się w dniach 10-26 lutego i zgromadziły blisko 2500 sportowców, konkurujących w 15 dyscyplinach. Na świecie zostały zapamiętane głównie poprzez pryzmat takich wydarzeń jak dominacja Jewgienija Pluszczenki w indywidualnym łyżwiarstwie figurowym, złoty dublet (zwycięstwo w slalomie gigancie i slalomie) Benjamina Raicha, czy zwycięstwo Szwedów nad Finami w finałowym meczu hokeja.
W sercach Polaków igrzyska te zapisały się dzięki brązowemu medalowi debiutującej na Igrzyskach Justyny Kowalczyk w biegach narciarskich na dystansie 30km w stylu dowolnym i srebrnemu medalowi Tomasza Sikory w biathlonie (bieg ze startu masowego). Dodatkowo igrzyska okazały się sukcesem nie tylko sportowym, ale i logistycznym. Choć poszczególne obiekty były rozrzucone w promieniu 100 kilometrów, organizatorzy uniknęli zbędnego chaosu.
To jednak ceremonia otwarcia stała się manifestem nowoczesnego Turynu oraz Włoch. Odbyła się ona na Stadio Olimpico di Torino i zgromadziła na trybunach ponad 35 tys. widzów. Podobnie jak w przypadku wielu innych edycji igrzysk to właśnie ceremonia otwarcia stanowiła główną platformę przekazania idei przyświecającej wydarzeniu, zawartej w haśle „pasja żyje tutaj”.
Włosi walczą ze stereotypami
Na sukces turyńskiej ceremonii złożyło się kilka czynników. Przede wszystkim była ona umiejętnym połączeniem elementów nawiązujących do historycznych korzeni Włoch, przemysłowej przeszłości miasta oraz włoskiej elegancji i bogatej kultury. Najwięcej uwagi skupiło jednak pojawienie się na stadionie bolidu Ferrari (utrzymywane do ostatniej chwili w ścisłej tajemnicy) oraz ostatni publiczny występ Luciano Pavarottiego, w którym tenor odśpiewał „Nessun dorma”.
Jak się jednak później okazało występ ten został odegrany z nagrania, ponieważ niemożliwym było wykonanie utworu w panujących w tym okresie minusowych temperaturach. Innym rozwiązaniem zaproponowanym przez organizatorów, które przełożyło się na pozytywny odbiór ceremonii, była decyzja, aby po raz pierwszy w historii flagę olimpijską na stadion wniosły wyłącznie kobiety (wśród nich były m.in. Sophia Loren czy Susan Sarandon). Miało to podkreślić wartości współczesnych Włoch oraz iść w kontrze z utożsamianiem Włoch z patriarchalizmem.
Wszystkie te elementy sprawiły, że przekaz medialny obiegający świat skutecznie kwestionował stereotypy o włoskim nieładzie i „tkwieniu w przeszłości”, zastępując je wizerunkiem narodu, który potrafi połączyć technologiczną precyzję z kulturą i elegancją.
Wpływ igrzysk na Turyn
Tuż po zakończeniu igrzysk większość światowej opinii publicznej postrzegała je jako ogromny sukces, zarówno sportowy jak i organizacyjny. Podobne nastroje panowały wśród mieszkańców Turynu, którzy dopatrywali się w minionym wydarzeniu samych pozytywnych aspektów. Takiego odbioru nie zakłócał nawet fakt, że całkowite nakłady na organizację igrzysk wyniosły ostatecznie 3,3 miliarda euro, jako że do już poniesionych wydatków na inwestycje doszły również koszty operacyjne wynoszące około 1,1 miliarda euro. Natomiast przychody z biletów, praw telewizyjnych i licencji osiągnęły poziom około 1 miliarda euro, de facto pozostawiając organizatorów stratnymi.
Jednak na potrzeby tej analizy warto porzucić bilanse rodem z arkuszy kalkulacyjnych i zwrócić szczególną uwagę na długofalowy wpływ igrzysk w 2006 roku na wizerunek Turynu oraz jego sytuację ekonomiczno-infrastrukturalną. Bez cienia wątpliwości kluczowym pozytywnym osiągnięciem igrzysk, poza poczynionymi inwestycjami infrastrukturalnymi, była zmiana wizerunku Turynu ze związanego z Fiatem ośrodka przemysłowego na atrakcyjne i tętniące życiem miasto.
Turyn dociera do turystów
Zmiana ta odcisnęła swoje piętno przede wszystkim na sektorze turystycznym. Według licznych szacunków, w latach 2002-2019 liczba turystów odwiedzających miasto wzrosła o ponad 144%. Wynik ten znacznie przewyższał średnią krajową w tym okresie. Wzrost ten był widoczny przede wszystkim po 2009 roku, wskazując na długofalową kapitalizację sukcesu igrzysk w 2006 roku. Ów wzrost przełożył się także na liczbę osób odwiedzających muzea w Turynie. Już w 2011 roku liczba sprzedanych do nich biletów podwoiła się.
Dodatkowo pozytywne doświadczenia zdobyte w trakcie organizacji tak dużego wydarzenia zachęciły włodarzy miasta do przyjęcia strategii „miasta wydarzeń”. Wykorzystując zdobyte know-how oraz korzystając z wcześniej poczynionych inwestycji Turyn stał się miastem, w którym odbywa się szereg różnych wydarzeń, np. Uniwersjada (2007), Światowy Kongres Architektury (2008), konkurs Eurowizji (2022). Od 2021 roku miasto to dorocznie gości najlepszą ósemkę męskiego tenisa w trakcie turnieju ATP Finals.
Jednakże w tym miejscu należy dodać łyżkę dziegciu do beczki miodu. Igrzyska w Turynie nie wpłynęły na miasto i cały region Piemontu jedynie w pozytywny sposób. Większość negatywnych skutków organizacji tego wydarzenia związanych jest z szeroko rozumianą sferą ekonomiczną. Z powodu dużego zaangażowania lokalnych podmiotów w finansowanie organizacji igrzysk dług publiczny miasta niemal się podwoił.
Sukces nie taki okazały
Co gorsza, wszystkie te działania nie przełożyły się na wysoki wzrost gospodarczy. W latach 2000-2019 pobliski Mediolan odnotował wzrost wyższy o 26 punktów procentowych względem Turynu. Podobnie igrzyska nie przełożyły się na diametralną poprawę sytuacji regionów górskich współuczestniczących przy organizacji. Co więcej, pomimo implementacji specjalnych strategii, nie obyło się także bez powstania „białych słoni”– obiektów sportowych wybudowanych na potrzeby wielkoskalowej imprezy sportowej, które po zakończeniu zawodów ze względu na brak zainteresowania i wysokie koszty utrzymania niszczeją.
W wypadku turyńskich igrzysk takimi obiektami okazały się być tor saneczkowy w Cesana Pariol oraz kompleks skoczni narciarskich w Pragelato. Należy także zauważyć, że igrzyska zdecydowanie odcisnęły swe piętno na wizerunku miasta, jednak stało się to głównie wśród włoskiego społeczeństwa. W światowej świadomości miasto to wciąż ustępuję takim włoskim potęgom jak Rzym, Florencja czy Wenecja.
Warto jednak wspomnieć, że zwłaszcza te negatywne doświadczenia Turynu, wraz z lekcjami dotyczącymi odpowiedzialnych społecznie metod organizacji igrzysk, zostały zaimplementowane w procesie organizacji zbliżających się Igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo.
Podsumowanie
Rok 2006 bez cienia wątpliwości stanowi jedną z najważniejszych cezur w historii Turynu. Dzięki organizacji udanych igrzysk olimpijskich miasto skutecznie dokonało poindustrialnej transformacji i na dobre wkroczyło do panteonu najatrakcyjniejszych miast we Włoszech. Jednak rok ten nie zapisał się w sercach mieszkańców Turynu jedynie złotymi zgłoskami. W lipcu, cztery miesiące po igrzyskach, podjęto decyzję o pozbawienia Juventusu dwóch mistrzostw Włoch (za sezon 2004/05 oraz 2005/06) oraz o relegacji Starej Damy do Serie B, w związku z jedną z największych afer korupcyjnych w dziejach współczesnej piłki nożnej, znanej jako Calciopoli. Wydarzenia te raz jeszcze przypomniały o skomplikowanej naturze Włoch.
Wojciech Brom – absolwent Międzynarodowych studiów nauk politycznych i dyplomacji na Uniwersytecie Śląskim, a aktualnie student Studiów europejskich na Uniwersytecie Jagiellońskim. Szczególnie zainteresowany odkrywaniem relacji między sportem a relacjami międzynarodowymi oraz wpływem sportu na wizerunek różnych podmiotów.
Bibliografia:
Bondonio, P., & Guala, C. (2011). Gran Torino? The 2006 Olympic Winter Games and the tourism revival of an ancient city. Journal of Sport & Tourism, 16(4), 303–321. https://doi.org/10.1080/14775085.2011.635015
Bottero, M., Sacerdotti, S. L., & Mauro, S. (2012). Turin 2006 Olympic Winter Games: impacts and legacies from a tourism perspective. Journal of Tourism and Cultural Change, 10(2), 202–217. https://doi.org/10.1080/14766825.2012.683954
della Sala, V., & Dansero, E. (2024). Turin’s Olympic Legacy : The 2006 Winter Games and the Piedmont Region (1st ed. 2024.). Springer Nature Singapore. https://doi.org/10.1007/978-981-97-9064-7
Gold, J. R., & Gold, M. M. (Eds.). (2024). Olympic Cities : City Agendas, Planning, and the World’s Games, 1896 – 2032 (Fourth edition.). Routledge.
Guala, C. (2015). Cultural Olympiad or an Olympics for Cultural Regeneration?: Torino 2006 and its legacy. In J. Panter, R. Holt, & D. Ruta (Eds.), Routledge Handbook Of Sport And Legacy (1st ed., pp. 189–201). Routledge. https://doi.org/10.4324/9780203132562-18
Mancini, A. L., & Papini, G. (2021). All that glitters is not gold. The economic impact of the Turin Winter Olympics (Temi di discussione nr 1355). Banca d’Italia. https://doi.org/10.32057/0.TD.2021.1355
IOC – https://www.olympics.com/ioc/news/olympic-winter-games-totally-changed-image-of-turin

