Decyzja MKOl-u o tymczasowym odwieszeniu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKOl) została uargumentowana zmianą sytuacji formalnoprawnej na okupowanych terenach Ukrainy. Według Komitetu nie ma już przesłanek, że Rosjanie naruszają Kartę Olimpijską. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej.
7 lipca 2026 roku Komitet Wykonawczy MKOl warunkowo zniósł zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO), obowiązujące od 12 października 2023 roku. Decyzję podjęto po analizie Komisji Prawnej MKOl (Legal Affairs Commission), która uznała, że RKO nie zrzesza już żadnych regionalnych organizacji sportowych na terytoriach podlegających jurysdykcji Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego (UKO), co było formalnym powodem zawieszenia (naruszenie zapisów Karty Olimpijskiej). Chodzi o terytoria okupowane przez Rosję: obwody doniecki, ługański, zaporoski i chersoński.
Dodatkowo RKO zapewnia, że nie prowadzi i nie będzie prowadzić żadnej działalności na tych terytoriach. Komitet Wykonawczy MKOl zapowiedział, że będzie nadal uważnie monitorować sytuację związaną z wszelkimi działaniami RKO na tych terytoriach i zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych działań, jeśli uzna to za konieczne.
Sytuacja na okupowanych terenach wschodniej Ukrainy
Ministerstwo Sportu Federacji Rosyjskiej od 2022 roku dąży do dalszej integracji zajętych od 2014 roku okupowanych regionów Ukrainy. Działania te spotykają się z aprobatą wielu polityków. Siergiej Mironow, przewodniczący partii Sprawiedliwa Rosji stwierdził, że bez integracji „Noworosji” do struktur państwowego sportu te obwody będą traktowane jako regiony drugiej kategorii. Duma Państwowa w maju 2023 roku przyjęła dokument potwierdzający przyjęcie zajętych obwodów do rosyjskich struktur sportowych. Wówczas pojawiły się postulaty, aby tereny zajęte w wyniku „specjalnej operacji wojskowej” również mogły zacząć tworzyć własne, regionalne federacje. Dużą część z nich w ciągu kilku miesięcy zintegrowano z systemem rosyjskim, a sportowcy do nich przynależący rozpoczęli starty w ogólnokrajowych zawodach.
5 października 2023 roku RKOl oficjalnie włączył regionalne federacje sportowych z obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego w swoje struktury. Ówczesny przewodniczący tej organizacji Stanisław Pozdniakow stwierdził, że zgodnie z konstytucją Federacji Rosyjskiej, uznającą okupowane tereny jako integralną część Federacji, było to naturalne działanie. Taka decyzja miała oznaczać, że przy wycofaniu większości nałożonych przez międzynarodowe organizacje sankcji, sportowcy z tych obwodów mogliby startować jako reprezentacji Rosji m.in. na igrzyskach olimpijskich.
Reakcja ze strony MKOl-u była jednak natychmiastowa i jednoznaczna – z powodu włączenia do swoich struktur federacji z okupowanych terenów Ukrainy w ciągu tygodnia zawiesił on RKOl. Decyzja MKOl została zaskarżona do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), który finalnie oddalił rosyjskie zażalenie.
Cały czas rośnie wartość środków przekazywanych przez Rosję na sport w tych regionach. W 2025 roku tylko z budżetu ministerstwa sportu przekazano ok. 40 mln dolarów (wsparcie pochodziło także z innych źródeł – m.in. finansowania na poziomie lokalnym czy z państwowych spółek). Minister sportu i jednocześnie przewodniczący RKOl Michaił Diegtiariew w kwietniu 2025 stwierdził, że w ciągu 3 lat udało się w czterech zajętych obwodach utworzyć 153 szkoły sportowe, w których może być zatrudnionych nawet 2 tysiące osób.
Według rozporządzenia prezydenta Władimira Putina z 2024 roku, obwody ługański, doniecki, zaporoski i chersoński mają zostać w pełni “zintegrowane” w kwestii kultury z resztą państwa w okolicach 2030 roku. Ze względu na podobny charakter wymiaru sportowego rok ten może wyznaczać także cezurę czasową dla jego „integracji” z Rosją.
Skuteczność szefa rosyjskiego sportu
Można ocenić, że M. Diegtiariew spełnia wszystkie zadania postawione przed nim w 2024 roku przez władzę na Kremlu. Wówczas w ciągu kilku miesięcy objął on funkcję ministra sportu oraz przewodniczącego RKOl. Było to powrotem do modelu z czasów Związku Radzieckiego. Jego zadaniem było stopniowe lobbowanie w kwestii przywrócenia rosyjskiego sportu do międzynarodowej rywalizacji. W 2025 roku, w trakcie Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, M.Diegtiariew stwierdził, że liczy na starty wszystkich rosyjskich sportowców z narodową flagą i innymi symbolami narodowymi na letnich igrzyskach olimpijskich w 2028 roku.
O tym, że M. Diegtiariew małymi krokami zmierza do osiągnięcia zamierzonych celów świadczy jego wypowiedź z lutego tego roku. Na kilka dni przed startem zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech powiedział, że głównym zadaniem jest zniesienie zawieszenia RKOl.
– Na rok 2026 głównym zadaniem jest natomiast przywrócenie statusu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego [jako pełnoprawnego członka MKOl – przyp. red.] oraz występ jesienią jako pełnoprawna drużyna olimpijska na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Dakarze (…) Igrzyska olimpijskie w Mediolanie są więc ważnym etapem. Ale naszym najważniejszym celem są starty na letnich igrzyskach olimpijskich 2028 w Los Angeles z flagą i hymnem – stwierdził M.Diegtiariew w felietonie przygotowanym dla Sowieckiego Sportu.
M.Diegtiariew ponadto wielokrotnie podkreślał, że rosyjscy działacze regularnie przygotowują dokumenty stwierdzające bezzasadność zawieszenia sportowców z jego kraju.
Rosyjski minister sportu może być w najbliższych dniach objęty najnowszym pakietem sankcji UE. Ograniczenia w postaci sankcji nałożono na polityka Liberalno-Demokratycznej Partii Federacji Rosyjskiej już w 2014 roku. Powodem było wsparcie separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej. Był on jedną z pierwszych osób z Rosji, na którą nałożono w tamtym okresie sankcje. Zniesiono je na początku 2025 roku. Wówczas na swoim kanale w serwisie Telegram M. Diegtiariew stwierdził, że od tamtej pory poglądów w tej sprawie nie zmienił, a zdjęcie sankcji zawdzięcza głównie politykom węgierskim. Wśród nich wymienił ówczesnego szefa węgierskiego MSZ, Petera Szijjartó.
Rosyjski minister sportu w kontrze do stanowiska MKOl-u
Według M. Diegtiariewa w „Noworosji” (jak Rosjanie nazywają okupowane tereny Ukrainy) nadal działa RKOl. W wyniku reformy zlikwidowano wszystkie lokalne komitety olimpijskie – także te działające na okupowanych terenach Ukrainy. Jednak RKOl nadal prowadzi tam swoją działalność. M. Diegtiariew stwierdził bowiem, że od 2023 roku nic w sytuacji na zajętych obwodach się nie zmieniło, są one nadal wspierane i uważane za integralną część Federacji Rosyjskiej.
– Uspokajam wszystkich: Krym jest nasz, Noworosja jest nasza – stwierdził Diegtiariew w programie jednego z najbardziej znanych rosyjskich propagandystów Władimira Sołowjowa.
O komentarz na temat wypowiedzi Diegtiariewa zapytali ukraińscy dziennikarze. MKOl w odpowiedzi stwierdził, że dalej będzie monitorował sytuację dotyczącą działalności RKOl na okupowanych terenach Ukrainy. Organizacja zastrzegła sobie prawo do zmiany decyzji w stosunku do Rosji.
Groźba pod adresem Polski
M. Diegtiariew zagroził Polsce działaniami na rzecz odebrania prawa do organizacji międzynarodowych zawodów.
– Przed nami dużo pracy. Niektóre federacje będą się opierać. Z nimi będziemy rozstrzygać sprawy w sądzie. (…) Będziemy domagać się w sądzie przywrócenia praw naszych sportowców. Część federacji na razie podejmuje decyzje pod naciskiem Europejczyków. Niektóre państwa utrudniają nam udział w zawodach: Estonia, kraje bałtyckie, Polska, Niemcy. Wszyscy będą stopniowo pozbawiani prawa do organizowania międzynarodowych zawodów. Pozycja Europejczyków w międzynarodowych federacjach i w MKOl budzi jedynie ubolewanie i irytację. Całkowicie oderwali się od rzeczywistości, będąc obecnie na marginesie międzynarodowego ruchu sportowego. Estonię pozbawiono już dwóch imprez mistrzowskich, Polska też będzie. Przyjdzie kolej również na Niemcy powiedział w rozmowie z portalem Sport24.ru
W 2027 Polska będzie gospodarzem mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn. W związku ze zmianą rekomendacji MKOl i natychmiastową decyzją Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB) o przywróceniu do gry rosyjskich siatkarzy, Rosja będzie mieć formalne prawo wystąpić w tym turnieju.
Przytoczone wyżej słowa M. Diegtiariewa wskazują, że Rosja może próbować odebrać Polsce tę imprezę (szczególnie jeśli po polskiej chęci nie będzie woli do wpuszczenia do kraju rosyjskich reprezentantów).
Rosja miała organizować MŚ w 2022 roku, ale z uwagi na wprowadzone sankcje zostały jej one odebrane. Gospodarzami imprezy zostały wówczas Polska i Słowenia.
MKOl chce wspierać Rosję w procesie wizowym
MKOl, w odpowiedzi na zapytania rosyjskich dziennikarzy, wyraził gotowość do wsparcia procesu wydawania wiz rosyjskim sportowcom.
– Chociaż decyzje dotyczące wydawania wiz pozostają suwerenną decyzją poszczególnych państw, MKOl działając w ramach swoich kompetencji będzie wspierał wysiłki mające na celu umożliwienie sportowcom udziału w międzynarodowych zawodach sportowych – poinformowali przedstawiciele MKOl-u w odpowiedzi na zapytanie agencji RIA Novosti.
MKOl może zatem stosować naciski na państwa, które nie będą chciały wpuścić rosyjskich sportowców.

