Reprezentacja Rosji, a także kluby piłkarskie z tego kraju, od końca lutego 2022 roku nie mogą występować w oficjalnych meczach pod egidą FIFA czy UEFA. W tym czasie kadra regularnie organizuje mecze towarzyskie, a liga rosyjskie szykuje się do zakończenia kolejnego sezonu. Rosjanie nadal czekają aż ponownie będą mogli występować w meczach o punkty i grać w europejskich pucharach.
Kongres FIFA w Vancouver 30 kwietnia odbył się bez oficjalnej dyskusji na temat kwestii rosyjskiej. Powrót reprezentacji i klubów z tego kraju nie został uwzględniony w porządku obrad, nie było także żadnych publicznych oświadczeń na ten temat, a rosyjska delegacja opuściła salę niemal natychmiast po spotkaniu. Nie oznacza to jednak, że w Vancouver w ogóle nie dyskutowano o Rosji. Według ustaleń z portalu Sport24.ru, przedstawiciele strony rosyjskiej przeprowadzili szereg zakulisowych rozmów z delegacjami innych związków piłkarskich[1]. Część z nich miała dotyczyć zdjęcia nałożonych na ich kraj sankcji.
Według wielu źródeł dziennikarzy Sport24, powrót dorosłych reprezentacji Rosji i rosyjskich klubów do międzynarodowych turniejów nie jest możliwy w najbliższym czasie. Dyskusja na ten temat prawdopodobnie zostanie odroczona co najmniej do następnego kongresu organizacji, który odbędzie się 18 marca przyszłego roku w Maroku.
Infantino za, a jednak przeciw
Gianni Infantino to twarz FIFA. Kiedy myślimy o tej organizacji, od razu przychodzi nam do głowy postać Szwajcara. Szef światowego futbolu wielokrotnie przekonywał, że za pomocą futbolu można doprowadzić do pokoju na świecie. To pokazuje m.in. zachowanie w trakcie samego kongresu, gdy nieskutecznie próbował przekonać do wspólnego zdjęcia przedstawicieli Izraelskiego i Palestyńskiego Związku Piłkarskiego.
W lutym Infantino udzielił wywiadu stacji Sky News. Przekonywał w nim do zdjęcia izolacji na Rosję. Stwierdził, że nie przynoszą one żadnych korzyści, a ich obowiązywania wywołuje jedynie jeszcze więcej nienawiści. Dodał, że futbol może być elementem budowania porozumienia między skonfliktowanymi stronami. Pomimo takich słów nie zdecydował się podjąć tematu przywrócenia Rosji do międzynarodowych rozgrywek podczas kongresu w Kanadzie. Dlaczego?
Głównym powodem są wybory na przewodniczącego FIFA. Gianni Infantino planuje rządzić przez kolejną kadencję. Wybory mają się odbyć już w marcu następnego roku podczas kongresu w Maroku. Infantino decyzję o starcie ogłosił oficjalnie w Vancouver i liczy na jak największą liczbę głosów. Gdyby podjął teraz temat przywrócenia Rosji, mógłby stracić poparcie wielu federacji, szczególnie z Europy. To właśnie kraje z tego kontynentu najbardziej sprzeciwiają się powrotowi Rosji.
Zwolennicy sankcji nadal silni
Sport24.ru wymienia 18 federacji, które bardzo mocno lobbują za podtrzymaniem sankcji. To Anglia, Szkocja, Irlandia, Walia, Niemcy, Francja, Belgia, Holandia, Polska, Ukraina, Rumunia, Litwa, Łotwa, Estonia, a także Dania, Norwegia, Szwecja i Finlandia. W Europie za przywróceniem Rosji mają być jedynie Serbia, Bułgaria, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Cypr, Kazachstan i Białoruś. Reszta natomiast jest po prostu na „nie”, a sam temat sankcji ma nie być aż tak istotny dla tych federacji.
Gdyby Infantino zajął się na rok przed wyborami kwestią przywróceniu Rosji, mógłby stracić bardzo dużo w oczach sporej liczby działaczy z Europy. Nie jest wykluczone, że zaczęliby oni promować innego kandydata, który bardziej sprzyjałby ich stanowisku. Stąd też, mimo jego słów z lutego dla Sky News, podczas Kongresu przemilczał on tę kwestię.
Świat patrzy inaczej
Poza Europą sytuacja wygląda inaczej. Według Sport24.ru wszystkich dziesięciu członków CONMEBOL popiera powrót Rosji. Są to: Argentyna, Brazylia, Urugwaj, Chile, Paragwaj, Boliwia, Peru, Ekwador, Kolumbia i Wenezuela. Te kraje w dużej części faktycznie mogłyby podjąć taką decyzję. Warto bowiem przypomnieć, iż w ubiegłym roku Rosja z Peru, Boliwią i Chile rozgrywała towarzyskie mecze. W 2024 roku miała zmierzyć się także z Paragwajem, ale spotkanie zostało odwołane z powodu zamachu w City Crocus Hall.
Państw z Ameryki Południowej nie zniechęciło nawet stanowisko Ukraińskiego Związku Piłkarskiego, który nawoływał do odrzucania oferty rozgrywania meczów z krajem-agresorem. Mimo kilkukrotnej propozycji, z Rosją nie zdecydowały się natomiast zagrać Brazylia i Argentyna – dwie najlepsze reprezentacje z Ameryki Południowej. W tych przypadkach zadziałała najpewniej presja ze strony Zachodu. Stąd możemy też przypuszczać, że ostatecznie nie ma silnego lobbingu na tym kontynencie na rzecz powrotu Rosjan, aczkolwiek powrót „Sbornej” nie spotka się ze zbytnią niechęcią.
Afryka także w większości ma być „za” przywróceniem Rosji. To jest dość prawdopodobne. Według Sport24.ru logika przedstawicieli federacji z Afryki jest prosta – piłka nożna musi się rozwijać, a sportowcy nie powinni pozostawać poza międzynarodowym futbolem.
Rosja dba o wizerunek w Afryce, a z wieloma państwami pozostaje w bardzo dobrych relacjach. Wpływ na taki stan rzeczy ma niewątpliwie brak kolonialnej przeszłości Rosji w Afryce. Rosja stara się więc poszerzać wpływy na tym kontynencie również za pomocą sportu. Podczas szczytu Rosja-Afryka z 2023 roku uruchomiony był nawet specjalny panel Rosyjskiej Federacji Piłkarskiej. Omawiano tam najważniejsze kwestie dotyczące współpracy piłkarskiej z państwami Afryki oraz sporządzono parę umów dotyczących współpracy w sporcie[2]. W wydarzeniu wzięła udział około 1/3 państw z Afryki.
Po 24 lutego 2022 roku Sborna mierzyła już się z kilkoma reprezentacjami Kamerunu, Kenii, Zambii, Nigerii, Mali, a na przełomie maja i czerwca zagra także z Egiptem i Burkina Faso.
Co na to Azja?
W artykule na stronie Sport24.ru nie skupiano się na Azji. Wydaje się, że z tego kontynentu również ponad połowa federacji nie jest przeciwna grze Rosji w międzynarodowych rozgrywkach. Wśród nich są oczywiście kraje będące w dobrych relacjach z Rosją (takie jak Korea Północna, Iran, Chiny czy Indie), inni przeciwnicy reprezentacji Rosji z ostatnich lat (Brunei, Wietnam oraz Pakistan, który ostatecznie odwołał spotkanie), ale także państwa Azji Centralnej (Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan i Turkmenistan).
„Za” mogłyby również państwa z Półwyspu Arabskiego oraz kraje, które pozostają we wrogich relacjach z Izraelem. Wpływ na to mają oczywiście działania tego kraju na terenie Palestyny od końca 2023 roku, w wyniku których zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób. Wielokrotnie nawoływały one do zawieszenia także Izraela, co jednak nigdy nie nastąpiło. Widząc podwójne standardy stosowane przez FIFA wśród nich w ostatnim czasie również najpewniej skłaniają ich do zmiany stanowiska wobec sankcji nakładanych na Rosję.
Globalny bilans przeciwko Rosji
W CONCACAF, według źródeł dziennikarzy Sport24.ru, większość federacji również nie jest zwolennikiem dalszego podtrzymywania sankcji wobec Rosji. Wyjątek mają stanowić Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk, których głos jest jednak najsilniejszy i może za sobą pociągać inne federacje. Z tej strefy z Rosją w ostatnich latach mierzyły się: Nikaragua, Grenada, Kuba, a w czerwcu do Kaliningradu przyjedzie Trinidad i Tobago.
Spora liczba federacji z całego świata pozostaje w przyjaznych bądź neutralnych stosunkach z przedstawicielami Rosyjskiej Federacji Piłkarskiej i samą Rosją. Dziennikarze Sport24.ru oceniają, że może być ich nawet 80. W mojej ocenie może być to niewiele zawyżona liczba, aczkolwiek dość bliska realnej sytuacji. Istotny jest jednak fakt, że w samej FIFA nie ma bowiem silnego lobby, które by walczyło w rosyjskiej sprawie.
Rzadko kiedy przedstawiciele innych federacji publicznie potępiają zawieszenie Rosji przez organizację. Ponadto w przeszłości ze względu na potencjalny ostracyzm wiele reprezentacji nie decydowało się grać z Rosją, a niektóre musiały z powodu protestów odwoływać mecze (Bośnia i Hercegowina w 2022 roku). Nadal bardzo silną pozycję w FIFA mają państwa z Europy, które w zdecydowanej większości są przeciwne zdjęciu sankcji.
Co myślą sami Rosjanie?
Z tego powodu też na Kongresie w Vancouver nie poruszano tego tematu. Losy dorosłej reprezentacji Rosji i klubów z tego najprawdopodobniej rozstrzygną się najwcześniej w trakcie Kongresu FIFA w Maroku, choć realnie nastąpi to jeszcze później. To daje Rosjanom pewne nadzieję na start w eliminacjach do Euro 2028, o czym mówił selekcjoner kadry Walerij Karpin
– Mamy nadzieję, że zostaniemy dopuszczeni do udziału w Euro 2028 roku, ponieważ eliminacje rozpoczynają się w marcu 2027 roku – stwierdził Karpin.
Na to jednak w mojej ocenie nie ma szans. Powód jest prosty – w Europie jest najwięcej przeciwników powrotu Rosji. Wiele reprezentacji odmawiałoby rozgrywanie meczów ze Sborną (na Łotwie byłoby to nawet niemożliwe ze względu na obowiązujące przepisy)[3]. Poszczególne kraje mogłyby też utrudniać wydawanie wiz piłkarzom z Rosji. O tym, że sankcje nie zostaną zdjęte do momentu zakończenia wojny mówił także przewodniczący UEFA Aleksander Ceferin. Tak więc szanse na występ w eliminacjach do Euro 2028 – o ile wojna nie skończy się w ciągu najbliższych miesięcy – są równe zeru.
W Rosji przewidywano taki obrót spraw już wcześniej. Według raportu Rosyjskiej Federacji Piłkarskiej sprzed 2 lat sankcje powinny zostać zniesione do 2028 roku. Turniejem, do którego się obecnie ma przygotowywać reprezentacja jest więc mundial w 2030 roku.
Szybszy powrót kobiet i juniorów?
Kwestia powrotu Rosji do międzynarodowej rywalizacji o punkty w piłce nożnej musi co jakiś czas przebijać się do mediów. Po pierwsze, ma to na celu wywarcie presji na Zachód. Po drugie, takie komunikaty kierowane są także do odbiorców wewnątrz kraju. Z badań przeprowadzonych w ostatnich latach w Rosji wynika bowiem, że kibice z coraz większym niezadowoleniem patrzą na nieobecność ich reprezentacji i klubów w międzynarodowej rywalizacji o punkty. Medialnymi doniesieniami o możliwej zmianie tej sytuacji są uspokajani, że federacja robi tyle, ile może w kwestii ich powrotu. Postawę zwolenników podtrzymania sankcji określa natomiast „rusofobiczną”.
Jeśli ponownie zobaczymy rosyjskie kluby i reprezentacje w międzynarodowej spotkaniach pod auspicjami FIFA, to najpierw będą to drużyny juniorskie i kobiece. W 2023 roku Rada Wykonawcza FIFA podjęła już decyzję o dopuszczeniu rosyjskiej kadry do lat 17, z której jednakże dość szybko się wycofała.
Patrząc na obecne trendy w innych dyscyplinach sportowych, w 2026 nie będzie tylu protestów w tej kwestii co 3 lata temu. Rosjanie wskazują, że także szybciej może nastąpić powrót kobiet. Jest to jednak mniej realistyczny scenariusz niż przywrócenie juniorów. Więcej szczegółów poznamy zapewne najwcześniej jesienią.
[1]В. Шапиро, Инсайды с Конгресса ФИФА: кто против возвращения России, кто за, и почему Инфантино тормозит решение, https://sport24.ru/football/article-846607-kto-protiv-vozvrashcheniya-rossii-kto-za-i-pochemu-infantino-tormozit-resheniye-glavnoye-s-kongressa-fifa-insaydy-o-bane-rossiyskikh-klubov-i-sbornykh-ot-mezhdunarodnykh-sorevnovaniy
[2] Rosja między innymi wspiera rozwój futbolu młodzieżowego w Afryce.
[3] Więcej na temat przepisów obowiązujących na Łotwie mówiłem w rozmowie z Dominkiem Senkowskim na stronie Sport.pl, https://www.sport.pl/igrzyska-olimpijskie/7,154863,32619460,oto-najbardziej-antyrosyjski-kraj-w-europie-moze-im-sie-odbic.html

